36 godzin w Rydze. Idealne na w’end.

Tak jak wiadomo już, że jestem jugonostalgiczką, tak samo uważam się za homo sovieticus. W sumie to mogłabym jeździć ciągle do krajów byłych Jugosławii i ZSRR. Podróż po Bałtykach w bliskich planach, a na razie przedsmakiem było 36 godzin w Rydze. Jedno mi nie mogło wyjść z głowy w czasie tej czerwcowej podróży- jak sobie z białymi nocami radzą kury?
36 godzin w Rydze

Choć na Łotwie socjalizm rozwijał się książkowo, to gdyby nie muzea i ludzie mówiący po rosyjsku nie byłoby o nim znać wcale. Zdecydowanie kraj próbuje ciągnąć w stronę Skandynawii (również cenami) i źle mu to nie wychodzi.

36 godzin w Rydze.

Ryga nie jest metropolią. Dwa dni w zupełności wystarczą by przespacerować się po wszystkich podwórkach, a długie letnie dni (zamiast nocy jest parogodzinna szarówka) sprzyjają wędrówkom o różnych porach. Byliśmy we dwójkę, ja i E. Zwykle z list TOP 10 wybieramy to co na prawdę uważamy za interesujące, a resztę czasu poświęcamy na spokojne spacerowanie, obserwowanie i szukanie tego co będzie ciekawe akurat dla nas.
Nie dało się nie trafić do Muzeum Okupacji, które wszędzie jest zachwalane szalenie. Rzeczywiście kompleksowo przedstawia historię, jak również bryła budynku przyciąga.
36 godzin w Rydze
Drugą wystawą, której nie mogliśmy ominąć była czasowa ekspozycja w Muzeum Narodowym „Sowiecki Dizajn”. Była to przyjemna podróż w czasy dzieciństwa. Co ciekawe, w tym samym budynku, mieści się bardzo niepozorny gabinet z tabliczką „kancelaria prezydenta” (Łotwy). (Tu właśnie miałam skojarzenia ze Skandynawią).
36 godzin w Rydze
Przeszliśmy się przez dzielnicę „must see”, czyli ryskiej Art Nouvea, zachwyciła nas rosyjska ambasada, podobały się zdobne fasady i koty na samochodach. Można też zajrzeć do muzeum-mieszkania z typowym secesyjnym wystrojem wnętrz. Piękna jest już sama klatka schodowa.
36 godzin w Rydze

 

36 godzin w Rydze

 

36 godzin w Rydze
Zdecydowanie przypadła nam do gustu siedziba Łotewskiej Akademii Nauki. I z bliska i z daleka. To co w byłym ZSRR zdarza się dość masowo.
36 godzin w Rydze

 

36 godzin w Rydze

 

36 godzin w Rydze
Nie byłabym sobą, gdybym nie znalazła w mieście żydowskich śladów.
36 godzin w Rydze
36 godzin w Rydze
Na prawdę przyjemnie się spacerowało.
36 godzin w Rydze

 

36 godzin w Rydze

 

36 godzin w Rydze
36 godzin w Rydze
36 godzin w Rydze
 To co? Macie wolne na 36 godzin w Rydze?
  • Zuza- www.niedomowakura.pl

    Wygląda urokliwie. A jaka pogoda może tam być końcem września?

  • Ciągle czekam na jakąś promocje do Rygi 🙂