place zabaw na Starówce

Place zabaw na Starówce.

Starówka na propsie to mój pomysł, by przypomnieć warszawiakom o tym, że nie trzeba wyjeżdżać, by spacerować po wąskich uliczkach, podziwiać kolorowe fasady kamienic czy niespiesznie w słońcu pić poranną kawę. Warszawska Starówka to kawał (odbudowanej) historii, o której wspaniale pamiętać. I są też place…

Nasze dziecko nie chodzi do przedszkola

Nasze dziecko nie chodzi do przedszkola.

Nasze dziecko nie chodzi do przedszkola. Ida urodziła się ostatniego dnia lipca, sześć tygodni wcześniej niż to było wpisane w kalendarz. Była drobnym, ale całkowicie donoszonym wcześniakiem, i choć przy porodzie nagle z zera osób towarzyszących zrobiło się jedenaście i na salę wjechał zupełnie niepotrzebnie inkubator,…

moja mama jest eko, bo mama pożycza

Moja mama jest eko, bo mama pożycza.

Nieraz poszło na noże. Bo ktoś uważał, że jestem kretynką, bo kupuję marchewki za 6 zł za kilo. Ale ja lubię czuć smak warzywa. Lubię, jak brudzi mi ręce przy obieraniu, lubię kiedy marchewka nie ma gabarytów dużego… Sorry. Tak samo z kąpielą. Kąpiemy dzieci…

dziecko vs smog

Dziecko vs smog. Co robić, gdy powietrze zatruwa?

Dziecko vs smog. Nigdy się nie spodziewałam, że będę unikać wychodzenia na dwór. Że będę się przejmować jakąś medialną nagonką. Że aplikacja w telefonie będzie mi mówiła czy mogę wyjść czy nie. Że najważniejsza i niezmienna dewiza w wychowywaniu dzieci (nie ma złej pogody są tylko…

NIEMOWLĘ ORAZ NAMIOT.

Niemowlę oraz namiot? Czy to ma sens? Nigdy nie myślałam, że będę się nad tym zastanawiać, bo wydawało mi się, iż po prostu nie znajdę się przed takim wyborem. Zawsze uważałam, że zabieranie dzieci na biwaki jest super. To niezapomniana przygoda, która buduje wieź w pracy zespołowej,…

Jedna matka, dwoje dzieci

Jedna matka, dwoje dzieci. Wakacje 1+2.

Jedna matka, dwoje dzieci – brzmi jak bomba? Choć oczywiście na co dzień, jak nie jest w pracy to jest i tata. Ja uwielbiam nasze dzieci. Niektórzy myślą, że jestem nienormalna, inni, że nadopiekuńcza, a ja po prostu celebruję czas razem i pragnę by był…

Roadtrip z niemowlakiem, czyli małe dziecko w aucie.

Gdy przyszedł na świat Sania mieliśmy silną potrzebę oddechu i potrzymania go pod kloszem. Lubiliśmy się kisić na łóżku w domu we trójkę, uśmiechać, poznawać małego człowieka, celebrować czas. Wcześniej w życiu tyle robiłam, że odpoczynek był zbawienny. Gdy Sania skończył 9 miesięcy polecieliśmy do…

Apteczka w podróży.

Nigdy nie brałam ze sobą do plecaka apteczki. Rzadko choruję w podróży, a jeśli już, to zawsze wychodziłam z założenia, że leki można kupić wszędzie. Pamiętam, jak kiedyś rozłożyło mnie w sierpniu na Bałkanach (chłodziłam się w sklepowych lodówkach), w Albanii nabyłam lekarstwo w pastylce,…

Ulubione książki trzylatka. Nie tylko naszego.

Rok temu polecaliśmy zestaw dobry dla dwulatka. W tym, ulubione książki trzylatka. Gdybym miała wróżyć przyszłość mojego pierworodnego potomka (a przecież nie będę tego robić), to chyba bym optowała za bibliotekarzem. To nie jest nawet kwestia ilości książek, które w minionym roku pojawiły się u…

Zabawki idealne na wakacje.

Z dziećmi chce się podróżować. Szczególnie jeśli trafia się egzemplarz współpracujący, można się z nim dogadać, przesypia loty, a na lotniskach pełni funkcję gwiazdy socjometrycznej hali odlotów. Czasem jednak nawet złoty Sania, król świata i okolic, nie da się zapchać grissini. Czasem po prostu ma…