Tel Aviv Urban Food

Gdzie zjeść na Żoliborzu? Tel Aviv Urban Food.

Gdybym miała wybierać moją ulubioną kuchnię, to padłoby oczywiście na Bliski Wschód. Na wykopaliskach byłam dziesiątki razy, w różnych miejscach, ale tylko z Syrii wróciłam po paru tygodniach 8 kg pełniejsza. Szybko po powrocie schudłam, bo nie mogłam patrzeć na europejskie bakłażany i pomidory, które…

Ale Mehico

Gdzie zjeść na Kabatach? Ale Mehico!

Zupełnie przypadkiem trafiliśmy z Sanią i Idą do restauracji, a właściwie bardziej do baru Ale Mehico na Kabatach. Obczajamy różne place zabaw w stolicy i trafiliśmy do cuda przy Bażantarni. Już straciłam nadzieję, że kiedykolwiek stamtąd wyjdziemy, ale jęki siostry zmiękczył serce starszego brata (uff)…

Gdzie zjeść na Żoliborzu? Ósma Kolonia.

Co mnie skłoniło, by Ósma Kolonia stała się gwiazdą właśnie dziś? Byłam z Idą w czytelni na Starym Mieście, w poszukiwaniu pewnego tematu dotyczącego Nowego Miasta, który chciałabym poruszyć na blogu. Ja może jestem nawiedzona, a może żyję w bańce, ale uważam, że zarówno matka,…

Deseo

Cukiernia Deseo. Raj na Kępie.

Z Deseo i nami to była historia dość długa. Najpierw miałam opory ze względów estetycznych, bo to takie piękne, że aż szkoda jeść. Wychowana na plackach drożdżowych i baklawach byłam przekonana, że jeśli coś ma być smaczne, to musi na tym być lukier i wyglądać…

Przelew na Żoliborzu. Cztery miejscówki.

Pamiętam, kiedy pracowałam w kawiarni parę lat temu świadomość kawy była przerażająco niska. Dopiero dochodziła wiedza, o espresso, odróżnianiu latte od macchiato, Kochałam panie, które rozsiadały się w ogródku i tonem znawcy mówiły: „Czy macie dobrą kawę? Napiłabym się ekspresso z LavaZZy” (serio mówiła  podwójne…

Sady Cafe, Żoliborz.

Nowe Sady Cafe. Niezmiernie cieszy mnie, kiedy pojawiają nowe miejsca na mapie Żoliborza, a teraz to już właściwie robi się gęsto. Jest w czym wybrać, jest co wybrać. Życie kwitnie. Kto by się na przykład spodziewał kawiarni na Krasińskiego przy skrzyżowaniu z Popiełuszki? Wydawać by…

Jaskółka. Dobra żoliborska kawiarnia.

Kiedy zamieszkałam na Żolu dziewięć lat temu, na placu Wilsona grało się w naklejanie tabliczek „plac Bankowy”. Był to słaby punkt przesiadkowy, do Łomianek. Nie działo się nic. Tylko kasę można było wpłacić, albo kredyt wziąć. Potem przecznicę dalej otworzyli moje ulubione „biuro” z kawą,…

Kółko i krzyżyk. Najlepiej dla dziecka.

Pamiętam z dzieciństwa na Ursynowie instytucję klubików dziecięcych. Takiego miejsca, gdzie mama czy babcia mogły przyjść, poznać inne panie, dzieciaki razem się bawiły. Popołudniami były zajęcia dla starszych, wieczorami mamy skakały na aerobiku (chodziłam jak miałam 10 lat!). Z małej perspektywy było to super miejsce. Nowy…

Ulica Baśniowa. Nie tylko lody.

Chwalić, że w Warszawie można zjeść lody w Ulicy Baśniowej, to jak pisać o tym, że w Watykanie stoi bazylika św. Piotra. Jasna sprawa, że TA KOLEJKA codziennie latem jest na Jana Pawła. Że to jedyne miejsce, gdzie ja rzeczywiście nie odpuszczę, tylko czekam. Nawet…