skansen w Lublinie

Skansen w Lublinie. • Muzeum Wsi Lubelskiej.

Ktoś się mnie kiedyś zapytał, czy odwiedzanie dziesiątego parku etnograficznego coś wnosi. No dla kogoś, kto po prostu po nich spaceruje nic nie wnosi. Ale widzę niuanse regionalne, inne wzory, inne kolory, chaty, układ w zagrodzie. Szalenie mnie to kręci i fascynuje, z pasją opowiadam o tym dzieciom….

Kazimierz Dolny, Lublin i okolice

Nasz przewodnik. Kazimierz Dolny, Lublin i okolice.

Jeśli obserwujcie nas na facebooku, to na pewno już wiecie, że napisałam przewodnik „Kazimierz Dolny, Lublin i okolice”. Ponieważ pisanie przewodników jest spełnieniem moich nastoletnich marzeń, chciałabym trochę to szczęście rozciągnąć i napisać o okolicznościach tej pracy. Jak to się zaczęło. Współpracę z Bezdrożami rozpoczęłam parę lat temu, gdy Sania…

Śladami Księdza Stefana Wyszyńskiego.

Parę dni temu zupełnie przypadkiem sprawdziłam pocztę, tylko dlatego, że w recepcji budynku były mikołajki, więc siłą rzeczy, znalazłam się przy skrzynce. Znalazłam tam awizo. Byłam przekonana, że to travelbook europejski który zamówiłam dla Sani. Sasza uznał, iż „ten Mikołaj jest jakiś nieciekawy”, przenieśliśmy się…

Lubelszczyzna • Pałac w Kozłówce.

Jadąc z Warszawy trzeba skręcić za Rykami w drogę nr 48. Robi się już jakoś mniej tłoczno, spokojniej. Pola, pojedyncze zabudowania gospodarskie, noga z gazu sama schodzi, by można było trochę się rozejrzeć. W Przytocznie droga nr 809. Trzy cyfry, więc jeszcze wolniej, dziury, piesi…

Jak mi idzie pisanie przewodnika po Lubelszczyźnie.

Właściwie, to obiecywałam sobie na początku pracy nad przewodnikiem, że będę przynajmniej raz w tygodniu wrzucać na bloga nowy post. Myślałam, że w’endami będą same się pojawiać kontenty, że pogoda zawsze będzie sprzyjać, a ja, ze świeżością umysłu, będę lawirować między tematami. Otóż nie. Od…

Żydowskie motywy w Kazimierzu Dolnym.

Nie jestem w stanie przypomnieć sobie kiedy pierwszy raz mama zabrała mnie do Kazimierza Dolnego. Dla osób mieszkających w Warszawie jest to jedna z bardziej popularnych letnich destynacji w’endowych (tylko 147 km). Zarówno na jeden dzień, jak i z noclegiem. Jako dziecko byłam przesiąknięta klimatem…