Opinogóra

Opinogóra. Muzeum Romantyzmu na północnym Mazowszu.

Jeśli Ci obrzydły Łazienki Królewskie i Wilanów, a do Kozłówki jeździsz dwa razy w miesiącu na zmianę z Puławami, to skieruj swą uwagę na północ, bo oto Ci duży, ogrodzony, zadbany teren ze starymi budynkami, Muzeum Romantyzmu, a w nich na ścianach Kossaki i Matejki….

Wycieczki z Warszawy

Wycieczki z Warszawy bez nocowania.

Długi weekend majowy czy sierpniowy to idealny czas na wakacje gdzieś dalej – można połączyć wolne dni i biorąc w pracy mniej urlopu wyjechać na dłużej. Dwa lata temu byliśmy np. na w’end majowy w Pirenejach, to była doskonała opcja. Można też zostać w domu. Bo…

Muzeum Sochaczewskiej Kolei Wąskotorowej.

W jesienny, rześki poranek wybraliśmy do Sochaczewa odwiedzić oddział warszawskiego Muzeum Kolejnictwa. Placówkę matkę już odwiedzaliśmy, i choć trąciła myszką, Sani bardzo się tam podobało, więc daliśmy szansę córce. Jedziemy! Dojazd ze stolicy jest bardzo dogodny, zwłaszcza, iż mieszkamy blisko obwodnicy. Więc A2, potem zjazd…

Pałac w Oborach. Na pół dnia od Warszawy.

Pałac w Oborach i otaczający go park to jedno z moich ulubionych miejsc w okolicach Warszawy. Obory znajdują się tuż za osiedlem Grapa w Konstancinie-Jeziornie. Bloki, śmietniki, ostry zakręt w prawo i nagle lądujemy w innym świecie. Zupełna cisza, cień starych drzew, stawy, murowany dworek,…

Konstancin-Jeziorna: jedyne uzdrowisko na Mazowszu.

Parafrazując znany warszawski mural z Marią Curie-Skłodowską mogłabym powiedzieć „Urodziłam się w Warszawie”, tylko że przez pierwsze sześć lat życia mieszkałam w Skolimowie, dzielnicy Konstancina-Jeziorny. Przeprowadzka na Ursynów była częściowa, bo wszystkie w’endy, ferie i większość wakacji spędzałam u babci pod miastem. Jako dziecko chodziłam…

Piaseczno rekreacyjnie: Górki Szymona i Ośrodek Wisła.

Kiedy byłam dzieckiem wszystko wydawało się być pełniejsze. Drzewa wyższe, drogi dłuższe, jeziora głębsze. Powietrze było czystsze, a na Gliniankach u babci można się było kąpać. Kiedy byłam dzieckiem na Górkach Szymona w Piasecznie nie było placu zabaw, ani stolików piknikowych, ale tak samo jak…

Cmentarz żydowski w Karczewie.

Lubię cmentarze. Jest na nich cisza, spokój, można spacerować, pomyśleć, usiąść, być przez chwilę smutnym i nie musieć z tej okazji odpowiadać na żadne pytania. Lubię też Żydów. Od zawsze, a od nie dawna wiem, że moja praprababka nazywała się Salomea Cyferblat. Jej grobu nigdy…