Mierzeja Wiślana we wrześniu.

Do Krynicy Morskiej przyjeżdżałam jako dziecko i nastolatka przez 13 lat pod rząd. Znałam tu każdą dziurę, atrakcję, przeskakiwałam przez płoty większości ośrodków wypoczynkowych, by korzystać z ichniejszych placów zabaw. Wiedziałam kiedy kończą się kolonijne turnusy, by uczestniczyć w pożegnalnych zabawach i dyskotekach. Mam milion…