Co robić, gdy dziecko zachoruje na Helu?

Małą, zupełnie nieuregulowaną tradycją stało się, iż w listopadzie na parę dni wyjeżdżam z moim synem i moją mamą. W ubiegłym roku był to Kazimierz, tym razem Jurata. Plan był wspaniały. Mieliśmy biegać w kaloszach po brzegu morza, turlać się w odzieży przeciwdeszczowej po piasku….

Mierzeja Wiślana we wrześniu.

Do Krynicy Morskiej przyjeżdżałam jako dziecko i nastolatka przez 13 lat pod rząd. Znałam tu każdą dziurę, atrakcję, przeskakiwałam przez płoty większości ośrodków wypoczynkowych, by korzystać z ichniejszych placów zabaw. Wiedziałam kiedy kończą się kolonijne turnusy, by uczestniczyć w pożegnalnych zabawach i dyskotekach. Mam milion…