Grudniowa pielęgnacja • Cudowny zestaw Mary Kay.

Ci co nas czytają regularnie wiedzą, że stawiamy na zrównoważony rozwój i odpoczynek całej rodziny. Takich mam jak ja, którym brakuje czasu na wszystko jest mnóstwo. Dlatego postanowiłam co jakiś czas pisać o momentach relaksu dla nas, zabieganych, zapracowanych, mających mnóstwo na głowie kobiet, o produktach, które mogą dać nam chwile przyjemności i są skuteczne. Zanim wyruszę w podróż po półkach, muszę się z Wami podzielić tym, co używam od lat i co bardzo cenię: podstawowym zestawem pielęgnacyjnym Mary Kay. Nazywany on jest cudownym, słusznie? Czym jest cudowny zestaw Mary Kay?

Cudowny zestaw Mary Kay

Parę słów firmie.

Mary Kay to amerykański koncern kosmetyczny, który króluje ma rynku od kilkudziesięciu lat. Dostępny jest w popularnej za oceanem, a u nas budzącej sceptycyzm, sprzedaży bezpośredniej. Polega to w skrócie na tym, że na spotkaniu kosmetycznym prowadzonym przez konsultantkę Mary Kay dobierane są produkty dobrane dla indywidualnych potrzeb każdej z nas. I to u konsultantki właśnie produkty można kupic. Kosmetyki Mary Kay produkowane są w USA i UE. W siedzibie firmy, w Dallas, pracuje w labie zespół trzymający pieczę nad jakością.

Cudowny zestaw Mary Kay.

Zestaw podstawowy oparty na arnice i kasztanowcu, składa się z czterech produktów: mleczka, emulsji nawilżającej i dwóch serum – na dzień i na noc. Ja wybrałam odpowiedni dla potrzeb mojej skóry, czyli normalna/sucha, jest też druga opcja – mieszana/tłusta. Jako świadoma potrzeb skóry kobieta, dorzucam do zestawu intensywnie nawilżający krem pod oczy.

Mleczko 3w1.

To dobry produkt, bo załatwia trzy etapy pielęgnacji – oczyszcza, delikatnie złuszcza i tonizuje. Mleczko z drobnymi granulkami czyści skórę twarzy i szyi, ale nie próbujcie nim zmywać oczu, granulki ciężko wypłukać (niestety wiem, bo próbowałam). Kluczowymi składnikami jest ekstrakt z jeżówki purpurowej i hibiskusa. Produkt jest bogaty w witaminę C i kwasy organiczne. Ma ujędrniać i wzmacniać skórę oraz poprawiać krążenie.

Cudowny zestaw Mary Kay

Ja go polubiłam za lekką konsystencję, wydajność i wielofunkcyjność. Nie przepadam za tonikami, tu tonizowanie mam w pakiecie.

Emulsja przedłużająca młodość.

Lekki, szybko wchłaniająca się krem podstawowy. Producent chwali działania nawilżające i wygładzające, oraz zapewnia o tym, iż emulsja pozostawi skórę miękką, gładką i elastyczną. Kluczowym składnikiem jest tokoferol, i jak strasznie by to nie brzmiało, jest to po prostu witamina E.

Mary Kay

Jakie są moje wrażenia? Na plus szybka wchłanialność i nietłusta konsystencja. W lato można wybrać opcje z filtrem 30, który dla naszej strefy klimatycznej jest sugerowany jako obowiązkowy przez dermatologów. Zimą emulsja to dla mojej bardzo suchej skory za mało. Muszę na noc wspomagać się kremem intensywnie nawilżającym.

W pewnym wieku (ja i moje za chwilę 35+ się łapię), wchodzi się w świat kosmetyków głębiej, i po za zwykłym kremem na łazienkowej półeczce pojawia się serum. Mary Kay proponuje rozdzielić ten temat na potrzeby dzienne i nocne.

Serum na dzień.

Produkt z pompką w szklanej buteleczce (nie do końca praktyczne w podróży). Serum ma zapobiec pojawianiu się zmarszczkom, ujędrnić i uelastycznić skórę. Wyrównuje również koloryt skóry. Kluczowe składniki: ekstrakt z fotoliazy (enzym pozyskiwany z zasobów morskich, odbudowywuje elementy uszkodzone przez promienie UV), algi morskie, koper morski, kwas askorbinowy (czyli wit. C).

Cudowny zestaw

Ma tłustawą konsystencję, dlatego jest uwielbiany przez skóry suche i niezbyt praktyczny w przypadku tłustych. Ja sucha, więc wchłania się momentalnie. Ma filtr przeciwsłoneczny.

Serum na noc.

Mikrokapsułki to witaminy A E i C. Zmniejszają skłonność do przebarwień i piegów (które mi nie przeszkadzają generalnie). Drugim kluczowym składnikiem jest matrixyl 3000, komponent, którego składnikiem są peptydy stanowiące fragment łańcucha białkowego.

Cudowny zestaw Mary Kay

Serum na noc wchłania się błyskawicznie. Ja nakładając mam wrażenie, że skóra go łaknie.

Dodatkowo – Intensywnie regenerujący krem pod oczy.

Skóra pod oczami jest do 7 razy cieńsza niż na reszcie twarzy. Dlatego wymaga specjalnego traktowania. Ja kremu pod oczy używam już od ponad 10 lat. Ten z Mary Kay ma aloes, rumianek, glicerynę i magiczny matrixyl 3000. W Mary Kay mówi się o nim „żelazko”. I rzeczywiście ja widzę jego działanie gołym okiem.

Cudowny zestaw Mary Kay

Wrażenia po stosowaniu cudownego zestawu Mary Kay.

Lubię używać kosmetyki do pielęgnacji w serii. Wierzę, że kolejne produkty uzupełniają się i są dzięki temu skuteczniejsze. Moja skóra jest sprężysta i odżywiona, choć zdarzają się pojedyncze wypryski czy przebarwienia. Na pewno kosmetyki Mary Kay mają silne działanie przeciwzmarszkowe.

Podoba mi się tubkowe pakowanie, bardzo lekkie i wygodne w podróży. Cudowny zestaw Mary Kay na szczęście nie jest perfumowany. Pachnie nieintensywną czystością. Tym co ma. Cena zestawu to 369 zł, krem pod oczy kosztuje 137 zł. Nie są to małe ceny, ale kosmetyki są bardzo wydajne, żeby zużyć taki pakiet potrzeba pięciu lub sześciu miesięcy.

Poleciłabym każdej kobiecie, która nie lubi miliona buteleczek i specyfików, ale chce używać skutecznych, podatkowych produktów. O innych kosmetykach pisałam tu.

Zobacz rownież: