Gdzie zjeść śniadanie na Starówce?

Babcia zawsze mówiła, że śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Też tak uważam i szalenie mnie cieszy, że teraz można przebierać w ofertach knajp. Bo dla mnie kolacje na mieście to nie istnieją odkąd się Sania urodził, bo moje dzieci, niestety, dopóki są karmione piersią, budzą się pierwszy raz 20 minut po tym jak zasnęły. Więc opychać ich komuś by warował przy łóżku (bo śpią z nami) nie ma sensu. (Sania zawsze się dziwi kiedy u innych dzieci widzi małe łóżka, bo nie może zrozumieć jak ich rodzice tam się mieszczą. A wszelkie próby tłumaczenia, że są na świecie dzieci, które śpią same obśmiewa i kwituje „Ty tak sobie żartujesz mamo, prawda”?). Dlatego najczęściej ze znajomkami na mieście jemy śniadania. A gdzie zjeść śniadanie na Starówce?

Gastrostarówka budzi się późno. A szkoda, bo turyści krążą od rana. O 11 nieśpiesznie kelnerzy, w niezawiązanych muchach, dopiero odpalają pierwszego fajka zanim zaczną wynosić krzesła do ogródków. W kartach są dania obiadowe, ewentualnie przekąski pod alko. Można pokusić się o chamskiego gofra albo zapieksę, ale ja to lubię pogadać, a u nas klimat trochę inny niż w Italii, gdzie wiele rzeczy robi się na stojąco.

Zlokalizowałam cztery (!) miejsca gdzie można zjeść śniadanie na Starówce przed 10. Na Starym i Nowym Mieście. Mało, co nie? Piątym miejscem może być sieciówka naprzeciwko świętej Anny, ale to trochę jakby polecać McDonald’sa.

Gdzie zjeść śniadanie na Starówce?

To lubię.

ul. Freta 8

otwarte: 9.00-22.00

Śniadania są prostej, ale szerokiej ofercie. Moje ulubione to ciepłe bułeczki z pastami (jajko szynko, cieciorka, twarożek) albo na słodko (biały ser z dżemem). Jest też opcja śniadania kontynentalnego, muesli, ciepłych rogalików z masłem, konfiturą i owocami. Są wrapy w różnych opcjach, no i jak ktoś lubi na słodko to będzie miał z czego wybierać, bo ciasta są mega! W wersji fit można zamówić koktajl. W To lubię przez lata pracowałam, więc mogę to miejsce polecić pod każdym względem, bo znam je naprawdę dobrze. Idealne na randkę, ma kameralny klimat w wieży od kościoła. Rodzinnie też się nada, na górze jest duży stół, dobrze go wcześniej zarezerwować. Z racji charakteru miejsca (ta wieża) mało dostępnie dla wózków.

Gdzie zjeść śniadanie na Starówce

Gdzie zjeść śniadanie na Starówce

Brunet Cafe.

ul.Miodowa 22

otwarte: 7.00-19.00

Najbardziej „hipsterskie” z miejsc w spisie. Surowo, ale z pomysłem urządzone, dużo słońca wpada do środka, jest luźna atmosfera. Miejsce prowadzi Irańczyk, ja bardzo marzyłam, że w karcie będą perskie specjały. Oczyma wyobraźni smakowałam już mielone orzechy z lepkimi sosami. No ale na tablicy klasyka. (Smaczna!). Kanapki, jajecznica, owsianka. Dobra kawa, parę ciast. Są też lunche dla spóźnialskich na śniadanie.

Gdzie zjeść śniadanie na Starówce

Gdzie zjeść śniadanie na Starówce

Warszawski Sznyt.

ul. Senatorska 2

otwarte: 8.00-00.15

Najbardziej przestronne miejsce. Olbrzymie wręcz. Swobodnie z wózkiem, nawet do toalety da się wjechać. Jest przewijak. No ale miało być o śniadaniach. W karcie rogaliki z masłem i konfiturą, jajecznice, co wspaniałe to jest w opcji kawa przelewowa z dolewką (♥). Szalenie miła obsługa. Podobno w późniejszych porach dnia karmią świetnie, mam nadzieję, że niedługo sprawdzimy. Są i ciasta! Widok na zamek jest niewątpliwym olbrzymim atutem!

Gdzie zjeść śniadanie na Starówce

Gdzie zjeść śniadanie na Starówce

Shabby Chic Coffee and Wine Bar.

ul.Piwna 20/26

otwarte: 9.00-20.30

Uwaga uwaga, jest to JEDYNE miejsce na stricte Starym Mieście, w którym można zjeść śniadania! Ja naprawdę nie mogę wyjść z podziwu, że tak o to trudno .-). W Shabby również klasyka, czyli jajecznica, jajka sadzone (chwali się że zerojedynkowych), rogaliki, kanapki w szerokiej ofercie, owsianka, ciasta.

Gdzie zjeść śniadanie na Starówce

Gdzie zjeść śniadanie na Starówce

Gdzie zjeść śniadanie na Starówce to pytanie, które nie jeden restaurator powinien sobie zadać. I skoczyć do innych dzielnic. Bo na prawdę są miejsca, gdzie się je serwuje różnorodnie i po mistrzowsku, a małe kawiarnie często nie mają możliwości szaleństwa w kuchni.

#starówkanapropsie

Jesteś z Warszawy? Przyjechałeś na w’end, tydzień, do pracy? Wychowałeś się tu? A może nie masz już pomysłu gdzie iść na spacer z dzieckiem? No tak. A jak często odwiedzasz Stare Miasto? Kojarzy Ci się z tłumem i hałasem? Jest nieciekawe? Ja bym powiedziała, że raczej niedocenione. Są takie dni i pory dnia, kiedy naprawdę jest pusto. A atrakcji na Starym i Nowym Mieście jest mnóstwo i to na każdą pogodę. Trzeba tylko wiedzieć gdzie kierować kroki. Ciekawi Cię to? Przeczytaj cykl moich postów o Warszawskiej Starówce. Napisałam już m.in. o Zamku Królewskim, zwierzętach na Starym i Nowym Mieście oraz o Rynku Starego Miasta. A spis placów zabaw dla dzieci jest tu.