Grecja • Archeologia Grecji kontynentalnej.

Grecja zajmuje wyjątkowe miejsce w moim sercu. W erze przed blogiem zjeździłam jej kontynentalną część wzdłuż i wszerz, ale żaden praktyczny post z tego doświadczenia nie powstanie. Zbyt specyficzne to były warunki, by ktoś mógł z tego praktycznie skorzystać wakacyjnie. Podczas studiów (a jestem ja archeologiem) wybieraliśmy się na autokarowy maraton, od świtu do nocy zwiedzając wszystkie antyczne i egejskie dziury, często skacząc przez płot, wszystko pod patronatem profesora. Wieczorami zajadaliśmy fetę i oliwki zapijając obficie, wtedy jeszcze greckim, Mythosem. Postanowiłam trochę się tym podzielić. Napisać mini ściągę pod tytułem: „archeologia Grecji kontynentalnej”. Choć właściwie dotyczy sprawa Peloponezu, Attyki i jednego bonusa z północnej części. Dla tych, którzy nie zdecydują się na wyspy, będzie to dobre rozeznanie w temacie. A jak już dotrzemy do Grecji w komplecie, będzie to miłe uzupełnienie tematu. Kiedy to będzie? Według obecnych planów już za parę miesięcy. Bo Grecję, to ja najbardziej lubię wiosną.

Archeologia Grecji kontynentalnej.

Ten wpis w żaden sposób nie wyczerpuje tematu. Są to tylko przykłady najbardziej znanych stanowisk archeologicznych. Podróżując po Grecji co chwilę przy drodze napotyka się brązowo-białe drogowskazy kierujące na zawaliska kamienne mniej lub bardziej atrakcyjne. Jest to kawał historii nie tylko kraju, ale również naszej cywilizacji. Dobrze jest będąc w Helladzie oderwać się na chwilę od uroków plażowania i ruszyć w odmęty historii. Archeologia Grecji kontynentalnej jest fascynująca.

Ateny.

Stolica, od zawsze najważniejszy ośrodek. Można przyjechać na tydzień, siedzieć na miejscu, a i tak czuć niedosyt. Nad miastem króluje oczywiście Akropol. Część miasta na wzgórzu typowa dla każdego greckiego miasta, jednak ten ateński jest najsłynniejszy. Znajdują się tu liczne świątynie, bramy, teatr, odeon i inne budynki. Jest to absolutny obowiązkowy punkt przy zwiedzaniu miasta i wspaniałe doświadczenie podróżnicze. U podnóży Akropolu znajduje się Agora. Znowu ta tu jest najsłynniejsza. W starożytnym mieście było to miejsce bardziej przyziemne. Handlowano tu, spotykano się, dyskutowano. Kolejnym kawałkiem antycznego świata w Atenach jest Keramjkos, dzielnica starożytnego miasta, w której mieszkali rzemieślnicy ceramicy. Znajduje się tu cmentarz z licznie zachowanymi nagrobkami. Podczas wykopalisk odkryto wiele naczyń w stylu geometrycznym. 

Ateny to również dwa szalenie ważne muzea: Narodowe Muzeum Archeologiczne i Muzeum Sztuki Cykladzkiej. Placówki te idealnie uzupełniając wiedzę zdobytą w terenie.

archeologia Grecji kontynentalnej
Widok z Akropolu.
archeologia Grecji kontynentalnej
Archeologia Grecji kontynentalnej i jej jeden z symboli bardziej znanych – kariatydy.
archeologia Grecji kontynentalnej
Kerameikos, nagrobki.

Sunion.

Najbardziej wysunięty na południe przylądek w Attyce. Dobre miejsce na czczenie boga mórz. I właśnie na cyplu wybudowano świątynię Posejdona. Dziś wchodzimy po prostu na górę zawieszoną nad wzburzonym morzem, kiedyś to było bardziej skomplilkowane. Do prawie każdej świątyni prowadziły propyleje, czyli brama i prawdopodobnie było dość sporo rytuałów dla tych, którzy w ogóle przebywać tu mogli. Świątynia została wybudowana w stylu doryckim w 444 r.p.n.e.

archeologia Grecji kontynentalnej
Świątynia Posejdona.

Ruiny świątyni odwiedził parokrotnie lord Byron i po za tym, że wyrył swoje imię na fundamencie, to napisał wspominek: „Place me on Sunium’s marbled steep, Where nothing, save the waves and I, May hear our mutual murmurs sweep”.

archeologia Grecji kontynentalnej
Tu byłem.

Zaleca się przybywanie tu po południu. Zachód słońca zapiera! Jest to też taka archeologia Grecji kontynentalnej, która świetnie wygląda z daleka. Ma doskonałą ekspozycję z każdej strony.

archeologia Grecji kontynentalnej
Z zatoczki.

Perachora.

Piękna brama do Peloponezu. Znaczy tyle, co „ziemia po drugiej stronie”. Stanowisko znajduje się na 300 metrowej skarpie nad brzegiem morza. Malowniczo. Znajdowała się tu ruiny świątyni Hery.

archeologia Grecji kontynentalnej
Perachora.

Korynt.

Znany wszystkim z listów św. Pawła. W VI w. przed był jednym z najbogatszych greckich miast. Ponieważ mieszkańcy Koryntu obsługiwali dwa porty, na morzu Jońskim i Egejskim, dzierżyli w rękach władzę handlową. Na stanowisku są pozostałości doryckiej świątyni Apolla, agora, stoa i inne typowe budynki. Muzeum jest niewielkie i mało imponujące.

archeologia Grecji kontynentalnej
Korynt.

Nad stanowiskiem wznosi się Akrokorynt, wzgórze na któym czczono Afrodytę. To właśnie stąd te wszystkie przytyczki o rozwiązłości w biblii.

archeologia Grecji kontynentalnej
Akrokorynt.
archeologia Grecji kontynentalnej
Już bliżej.

Mykeny.

Kolejny skarb Peloponezu. Nie jest to najładniej położone stanowisko, ale pozostaje kluczowe dla zdobycia wiedzy w zakresie kultury mykeńskiej, czyli dominującej na terenie Grecji w czasach przed antycznych. Przez 400 lat w 2 tysiącleciu przed był to najważniejszy ośrodek w Helladzie. Według legendy miasto zostało założone przez Perseusza. Stąd wywodził się Agamemnon, zdobywca Troi.

archeologia Grecji kontynentalnej
Mykeny.

Olimpia.

Bez wątpienia najpiękniejszą porą do odwiedzenia Olimpii jest przełom kwietnia i maja, kiedy kwitną migdałowce. Wszystko tonie w fotogenicznym różu. Tu się narodziły igrzyska olimpijskie.

archeologia Grecji kontynentalnej
Olimpia.

Delfy.

Jedno z bardziej znanych stanowisk archeologicznych w Grecji. I jedno z piękniej położonych, bo na zboczu olbrzymiego wzgórza, z którego rozpościera się piękna panorama. Według starożytnych wyliczeń właśnie w Delfach znajdował się środek świata. W tym symbolicznym miejscu urzędowała Pytia, współpracowniczka Apolla – wyrocznia.

archeologia Grecji kontynentalnej
Delfy.
archeologia Grecji kontynentalnej
Delfy.
archeologia Grecji kontynentalnej
Delfy.