Jak przewieźć samolotem fotelik samochodowy?

Podróżowanie samolotem z malutkim dzieckiem jest dziecinnie proste i bardzo ekonomiczne. Z Sanią lataliśmy na lewo i prawo (chociaż bardziej na lewo i dół), wspaniale sobie radziliśmy. Lot przespany przy cycusiu, wózek nadany przy schodkach, fotelik samochodowy na bagaż. Teraz, kiedy rodzina nam się powiększa (i wcale nie wydajemy niemowlęcych ciuchów znajomym) zaczyna zgrzytać logistycznie. Bezpieczeństwo w podróży jest dla nas szalenie ważne, a nasz ulubiony system podróżowania to samodzielne organizowanie wyjazdów w Śródziemnomorzu. Lot – samochód odbieramy na lotnisku i ruszamy odkrywać nowe lądy. Na dniach ruszymy znów w drogę, początkowo miał to być wyjazd naszym autem do Austrii (głównym powodem był lęk przed tematem postu). Jednak w Klagenfurcie leje, więc na 90% polecimy bardziej na południe. Więc powróciło na tapetę pytanie: Jak przewieźć samolotem fotelik samochodowy? A nawet dwa?

Jak przewieźć samolotem fotelik samochodowy?
Jak przewieźć samolotem fotelik samochodowy?

Trzy rodzaje fotelików i trzy różne zasady przewozu w liniach lotniczych.

Przy Sani właśnie doświadczamy trzeci rodzaj fotelika 18 kg plus. Ida jeździ w dwójce, tyłem do kierunku jazdy z wielkim filarem opartym o podłogę. (Oboje mają Cybexy o wysokich wynikach bezpieczeństwa). Zasady linii lotniczych są w miarę proste. Fotelik „lulkę”, czyli ten dla malutkich dzieci, można bez problemu zarówno nadać na bagaż, jak i oddać przy schodach, oraz nawet wziąć na pokład (trzeba przy tej okazji wykupić dodatkowe miejsce dla dziecka, lub liczyć na wolne). Średni fotelik (dla dzieci ok. 7-18 kg) nadawaliśmy na bagaż, dopóki nie został uszkodzony przez prawdopodobnie zwykłe puszczenie na taśmę (mimo naklejek z prośbą o ładne traktowanie).

LOT.

W Polskich Liniach Lotniczych przewóz fotelika przysługuje dziecku i jest darmowy w przypadku zabrania fotelika do samolotu lub oddania przy schodkach. Nadanie na bagaż jest możliwe, jeśli mamy wolny bagaż rejestrowany (czyli jest traktowany jak walizka). Fotelik samochodowy 18 kg plus można tylko nadać na bagaż, jeśli jest dodatkowy, to należy ponieść opłatę w przykładowej wysokości 232 zł (w jedną stronę) za lot na trasie Warszawa-Kiszyniów (kwoty mogą się różnić). Droga sprawa!

W przypadku który nas czeka, czyli jeśli mamy wózek + fotelik dla Idy + fotelik dla Sani sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, bo tylko wózek jest traktowany jako akcesorium, a foteliki musimy nadać jako bagaże, więc zostaje nam jedna rejestrowana walizka dla całej czteroosobowej ekipy.

Tanie linie.

Ryanair i Wizz Air oferując możliwość wzięcia wózka, za fotelik samochodowy płaci się 10 lub 20 EUR w jedną stronę.

„Inne akcesoria dziecięce, takie jak foteliki samochodowe, krzesełka dziecięce i łóżeczka turystyczne mogą być przewożone dodatkowo i nie podlegają limitom bagażu rejestrowanego. Opłata za akcesoria niemowlęce maksymalnie do 20 kg (foteliki samochodowe/krzesełka dziecięce i łóżeczka turystyczne) objęte rezerwacją online wynosi 10 £/10 € za sztukę/za lot w jedną stronę”.

Jak przewieźć samolotem fotelik samochodowy? A może nie przewozić?

Zaczęliśmy się kręcić przy temacie, co zrobić, by nie brać ze sobą fotelików. Zupełnie oczywiście odpada opcja podróżowania bez nich. Można też z samolotu przesiąść się w pociąg, ale to ogranicza dotarcie do miejsc na uboczu.

Wypożyczalnie samochodowe.

Wypożyczalnie samochodowe oferują podnajem krzeseł dla dzieci. Jest to droga impreza – mały i średni fotelik na tydzień (np. w Apulii) kosztuje 86 EUR (za sztukę), podkładka dla starszaka (która już zleciała na niziny w rankingach bezpieczeństwa) – 29 EUR. Mało ekonomiczny wybór.

Lokalne portale dla mam z możliwością wypożyczenia akcesoriów.

Jest to temat chodzący mi głowie. Bo jeśli nie wiem jak przewieźć samolotem fotelik samochodowy, żeby było prosto i ekonomicznie to szukam rozwiązań alternatywnych. W wielu krajach sprawnie działają portale w stylu Mama Pożycza. Jednak to dotyczy krajów Europy Zachodniej, Stanów, Australii. Daremnie szukać takich inicjatyw w np. Mołdawii.

My prawdopodobnie wybierzemy jednak opcję przewozu fotelików samolotem. Myślę nad tym, by uszyć pokrowce u krawcowej, być może z jakąś „grubszą skórą”, by zabezpieczyć je przed zniszczeniami w podróży.

Jeśli nie przewozisz fotelika, ale zastanawiasz się jak to jest z dziećmi w samolocie, to zajrzyj tu, mam za sobą samodzielną podróż z dwójką. 🙂