O Marzeniach. Babcia w Azerbejdżanie i Gruzji.

Baku jest pierwszym miejscem do którego chciałam pojechać w życiu. Pierwszy sen jaki pamiętam, to właśnie ten z Morzem Kaspijskim w roli głównej – bawiłam się na plaży, ale nie mogłam wejść do wody, bo cała była w ropie. Babcia opowiadała, że w Baku wydobywają ropę, a rafineria wznosi się nad miastem. Baku wciąż przede mną, mi się do spełniania marzeń nie spieszy, w końcu to całkiem dużo odpowiedzialność, tak spełnić swoje pierwsze marzenie z dzieciństwa. No ale babcia była. Nawet przemycała złoto w radzieckim pociągu i jako jedyna z grupy turystów nie wpadła. Babcia w Azerbejdżanie i Gruzji dała czadu!

Tuż przed poznaniem mojego męża, planowałam wielką podróż, w którą kiedyś wyruszymy razem. Miała ona różne warianty, ale generalnie miał to być Wschód, środkami komunikacji, w wersji małej – ósemka na około Mórz Czarnego i Kaspijskiego, w wersji spektakularnej kolej transsyberyjska i powrót autobusem przez Kazachstan. Ta ósemka była w obu oczywiście. Planowałam pojechać do Azerbejdżanu i Gruzji ze starymi zdjęciami babci i odnaleźć te same kadry. A o tej podróży babci mogłam słuchać bez końca, bo zawsze, ale to zawsze nagle się okazuje, że czegoś jednak jeszcze nie opowiedziała wcześniej. Niestety już więcej mi szczegółów nie zdradzi, ale właśnie dlatego tym bardziej w tę podróż pojechać muszę.

Babcia w Azerbejdżanie i Gruzji.

Babcia w Azerbejdzanie i Gruzji była w 1978r., późną wiosną, bez dziadka, który piastował zaszczytną funkcję kierownika szkoły w popularnej (obecnie) miejscowości uzdrowiskowej pod Warszawą i bez dzieci, które już były całkiem podrośnięte. Babci towarzyszyli szwagier Zbyszek i jego żona Ninka. Równie piękne numery jak moja babcia. Podróżowali pociągiem, przez Kaukaz. Turystyka po krajach ZSRR zanim się sojuz rozpadł szalenie mnie fascynuje. No bo jeździło się po różnych krajach, ale jednak po jednym, coś było spoiwem, ale każdy miał swoje tradycje, niby pieniądz wspólny, ale pod nosem wielu mówiło w różnych językach. No i nic nie poradzę na to, że wiele bym oddała, by obejrzeć sowiecką architekturę w czasach swojej świetności całkowitej.

Kolej sunęła po torach przez 40 godzin. Najpierw było Batumi, które babcia miała w zwyczaju mi podśpiewywać jak byłam całkiem mała.  Potem jakieś wioski w górach, po których woził gości aktor z Tibilisi. Sama stolica. Z wielkim widokiem z okna i pysznym jedzeniem.

Z Tibilisi na bogato, polecieli do Baku samolotem. Kolejne zachwyty i super historie. Choć ewidentnie bliższa sercu była babci Gruzja. W Azerbejdżanie sprzedali wszystko co mieli. Babcia mówiła, że wróciła nawet bez koszuli nocnej. W kraju, gdzie złoto, ropa, ludzie brali jak leciało. Wszystko.

No to teraz o złocie. Bo wieźli je oczywiście z powrotem, czego robić wolno nie było. Wszyscy je pochowali po kieszeniach, skrytkach w pociągu, w termosie z herbatą. Przy kontroli każdy kolejny wpadał, złoto zostało w całości skonfiskowane, ale nie mojej babci. Bo moja babcia, kobieta wielkiego rozumu, zawinęła swoje pierścienie w papierki po cukierkach i położyła w miseczce na stoliku między pryczami! Przez okno (no bo wszystkich wypraszali na czas kontroli) widziała jak jeden z panów buszujących w mundurze się na nie nawet spojrzał, ale pewnie był na diecie.

Zdjęcia z wyjazdu wciąż lokalizuję. Kiedyś rzuciłam babci temat, a ona na to, no mam jedno. I dała. To. Ale tego to już nie odtworzę. W tej klasie.

babcia w Azerbejdżanie i Gruzji

 

  • Wspaniały wpis! Sentymentalna, cudowna podróż do Baku, które od czasu przeczytania „W pustyni i w puszczy” jest dla mnie pewną tajemnicą 🙂 Twoja Bacia musiałą być wyjątkową kobietą i poszłaś w jej ślady 🙂

  • Marta Jadzia

    Świetny wpis, klimat robi niesamowite wrażenie. Aż chce się tam pojechać 🙂

  • Uwielbiam rodzinne opowieści o podróżach z czasów PRL. U nas królują te o wyjazdach na handel na Węgry przez Berlin, z przemytniczym wątkiem w tle, a jakże 🙂 Tyle że u nas przemycane było nie złoto a bawełniane gacie w ilościach hurtowych 😀

  • Babcia jaka ogarnięta. 🙂 Bardzo, bardzo często mam podobnie tak jak ty – chciałbym zobaczyć coś w czasach świetności, jak to było, tam kiedyś. Jak ludzie się zachowywali, co mówili itp. 🙂

  • Piekna historia! <3 Marzeniem mojej babci byla podroz do Japonii, byla zafascynowana tym krajem. Niestety jej sie to nie udalo, ale mam nadzieje, ze mi kiedys uda sie tam pojechac.