Ochryda na dzień. Macedonia na chwilę.

Odkąd przeczytałam książki Dubravki Ugrešić już umiem TO nazwać. Jestem jugonostalgiczką. Uwielbiam snuć się po Bałkanach. Zarówno tych ściśle określonych (na południe od Sawy i Dunaju), jak i szeroko pojętych (wliczająć wszystkie kraje aż do mentalnej granicy Europy Środkowej). Dziś opowiem Wam o krótkiej wizycie w południowo zachodniej Macedonii, nad Jeziorem Ochrydzkim. Ochryda na dzień się da.

Dwudniowa wizyta w Macedonii była kolejnym etapem autostopowego rajdu przez Bałkany. Cała trasa: Bośnia- Chorwacja- Czarnogóra- Albania- Macedonia. Ten autostop trochę oszukany na odcinku albańskim był- bardzo nam wszyscy w czasie podróży odradzali w ogóle jechanie w te okolice, a co dopiero poruszanie się z przypadkowymi kierowcami (bandytami). Komunikacja zbiorowa w Albanii do drogich nie należy, i choć nasz papierowy przewodnik odradzał nawet jazdę pociągiem, to właśnie na szynach przejechałyśmy od Durres aż po granicę z Macedonią. Od granicy do Ochrydy planowałyśmy sprawdzić stan techniczny autobusów rejsowych, ale zauważyłam zaparkowanego starego hipsterskiego białego fiata. Podbiegłam. W środku dwóch młodzieńców. I nawet dukali po angielsku! Jeden był Albańczykiem, a drugi Włochem (co okazało sie lingwistycznym wybawieniem). Razem studiowali w Udine. Podwieźli nas na drugą stronę jeziora i zaczęłyśmy macedońską przygodę.

Ochryda na dzień i nocleg.

Nocleg w Macedonii znalazł nas sam. Wystarczyło, że Katarzyna poszła kupić bilety do Skopje na za-dwa-dni, a ja się kręciłam z plecakiem przed dworcem. Szybko dołączyła do mnie pani, zagadała, machnęła rękę i po 15 sekundach jej mąż już ładował nasz dobytek na dach swojego samochodu.
Dostałyśmy czysty pokój z wyjściem na klimatyczny dziedziniec. Miałyśmy blisko wszędzie. Ruszyłyśmy na miasto.

O, historio.

Ochryda w 1980r. została wpisana na listę UNESCO.
Za czasów Cesarstwa Rzymskiego przebiegała tędy Via Egnatia (autostrada przez Bałkany Durres-Stambuł, czyli starożytni by powiedzieli Dyrrachium-Bizancjum). W 526 r. okolicę nawiedziło, a miasto zniszczyło, silne trzęsienie ziemi. Odbudowano je jako Iustiniana Prima i ustanowiono stolicą prefektury Ilirii. Rzym i Konstatynopol rywalizowały o wpływy w mieście. Potem na tych ziemiach panowali Bułgarzy. Nawet była stolicą Cara Samuela w okolicach 1000r. W 1018r. Bizantyjczycy podbili gród. Ranga Ochrydy obniżyła się, ale wciąż była ważnym elementem w hierarchii kościoła.
Car Samuel zostawił po sobie okazałą twierdzę, z której rozpościera się widok na Ochrydę. Mimo, iż fundator był Bułgarem, na wietrze powiewa oczywiście macedońska flaga.
Na wykopaliskach ZAWSZE lokalne psy węszą po jedzenie. Ochryda nie jest wyjątkiem.
Bałkańska rzeczywistość- meczety i cerkwie na jednej ulicy.

 

A jedzenie – wiadomo. Bajeczka.

 

I czasem meble na ulicy stoją.
Ochryda na dzień się udała. Po dwóch noclegach udałyśmy się do Skopje. Po południu odjeżdżał mój autobus do Triestu, a wieczorem Katarzyny do Stambułu.
Miałyśmy zwiedzić stolicę, ale okrutny suchy gorąc zagnał nas do meksykańskiej knajpy z zacienionym tarasem, na którym leniwie spędziłyśmy brakujące do odjazdu godziny.
  • Faktycznie nazwa przednia 😀

  • Bałkany mają w sobie coś takiego, że się za nimi tęskni i chce wracać. Do Macedonii jeszcze nie dotarłam- koniecznie muszę to nadrobić.

  • Mnie nocleg jeszcze nigdy sam nie znalazl, ale ciesze sie, ze wam sie udalo:) Gospodarze wygladali na bardzo milych:)

  • Podobno od "oh!rid!" czyli "o!wzgórze!" co mieli powiedzieć pierwsi słowianie gdy tu dotarli.

  • Mają, mają. Ale gdzie się nie tęskni gdzie jest miło i pięknie? I ludzie są dobrzy?

  • No co Ty? Na Bałkanach? Mnie tam zawsze nocleg sam znajduje. Tak samo na Krymie.

  • Anonimowy

    Bardzo ładne zdjęcia ilustrujące wyprawę!

  • Zachęciłaś tym wpisem! Teraz i Ja chcę na Bałkany! 🙂

  • Na Bałkanach, a szczególnie w Macedonii zawsze ogrania mnie jugonostalgia, mogę siedzieć i kontemplować to piękno!

  • jedź, jedź!

  • Jest wspaniale. Nie mogę się doczekać kolejnego razu.

  • Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

  • Dziękuję -)

  • Jakiś czas temu zastanawiałam się jak tam wygląda sprawa noclegów… ale czytam już kolejny blog i widzę, że nie ma problemu, całe szczęście 🙂

  • Warto tam jechać 🙂 nie wiem tylko jak można zestawić ze sobą takie słowa jak Ochryda i ohyda – wiem, że tu na zasadzie przeciwstawieństw, ale… Ochryda jest tak piękna, tak niesamowita, że to nawet nie przystoi 😀 ona jest piękna niczym oczy macedońskiej dziewczyny z piosenki zacytowanej tu: http://merwinski.pl/ochryda-miejsce-inne-niz-wszystkie/

    Ale jeszcze raz… Ochrydę osobiście polecam!