Park Grūtas. Muzeum sowieckiej przeszłości.

Kiedy zaczynałam szukać informacji o Druskiennikach, dość szybko trafiłam na stronę parku Grūtas. W jednym miejscu zostały zebrane rzeźby radzieckie, demontowane na całej Litwie w latach 1989-1992. Szczęśliwie nie zostały one zniszczone, tylko zgromadzone w tym wyjątkowym miejscu. Może nie trzeba od razu przybijać piątki z Feliksem D., ale można obejrzeć kawał historii i na chwilę trochę przenieść się w czasie, bo całość jest pomyślana dość jednolicie. Jednolicie sowiecko.
Park Grutas

Jak do tego doszło.

Park Grūtas jest inicjatywą powołaną w 2001r. Pomysłodawcą i właścicielem muzeum jest przedsiębiorca Viliumas Malinauskas. W 1998r. wystąpił on do władz z prośbą o przekazanie rzeźb i pamiątek historycznych, które nie zostały zniszczone, w celu zorganizowania muzeum. Za swą realizację otrzymał nagrodę Ig Nobla (Antynobla), za pracę, której „nie można oraz nie trzeba powtarzać czy powielać”.
Powstanie skansenu podzieliło zarówno parlament litewski, jak i społeczeństwo. Nie brakowało głosów obnażających bezzasadność takiego przedsięwzięcia, by nie utrwalać pamięci o Litewskiej SRR. Pomysł poparła ówczesna premier Litwy, Kazimiera Prunskiene. Wyraziła ona opinię, iż „muzeum jest najlepszym świadectwem historii sowietyzacji Litwy, pozwalającym również na poznanie ciemięzców narodu po to, by dramat przeszłości się nie powtórzył”.
Muzeum znajduje się w wydzielonym fragmencie Parku Narodowego Dzūkija. Otaczają go mokradła i bagna mogące przywoływać na myśl syberyjską tajgę. Wrażenie to umacniają atrybuty łagrów – druty kolczaste, bydlęcy wagon, strażnice więzienne z głośnikami.
Park Grūtas
Park Grūtas
Park Grūtas
Park Grūtas

Wystawa rzeźb.

Ustawione w dwóch alejkach – pętelkach, dwa kilometry ma się w nogach, pomniki oddychają, każdy z wielkich ma swoje podwórko, czasem ustawieni są w konfiguracjach osobowych. Wszystkie postacie przewijają się przez karty historii i książki „Stalin. Dwór czerwonego cara”. Myśli (przynajmniej w maju) zagłuszają rechot żab i śpiew ptaków.
Najczęściej prezentowani to:
  • przywódcy ZSRR (Leninas i Stalinas)
  • litewscy działacze komunistyczni (Mickevičius-Kapsukas)
  • litewscy komunistyczni partyzanci (Melnikaitė)
  • ideolodzy socjalistyczni (Marksas i Engelsas)
Przewijają się tu również inne elementy sztuki, bardzo charakterystyczne: mozaiki czy obeliski.
Park Grūtas
Park Grūtas
Park Grūtas
Park Grūtas
Park Grūtas
Park Grūtas
Park Grūtas
Park Grūtas
Park Grūtas
Park Grūtas

Galeria obrazów.

Realizm socjalistyczny króluje na ścianach, ukazując zarówno przywódców, jak i życie codzienne. Po za obrazami są tu również inne elementy sztuki propagandowej – plakaty, grafiki, bibeloty.
Muzeum jest pewnego rodzaju próbą pokazania sowieckiej historii w negatywnym świetle (jak można przeczytać w folderach). Brakuje jednak ogólnych plansz. Człowiek nie znający historii narodów byłego ZSRR nie odnajdzie się w wąskich alejkach. Spotkałam zupełnie zielonego Irlandczyka (w sile wieku, nie żadnego młodziana), który zadawał mi bardzo elementarne pytania dotyczące historii (na przykład – o co chodzi z wagonem do przewożenia bydła).

Atrakcje dla dzieci.

Fenomenalnym pomysłem okazał się być plac zabaw, stylem również z minionej epoki. Kolorowe metalowe karuzele, łódki – huśtawki, wszystko na gołej ziemi i trawnikach. Bez nowoczesnych zabezpieczeń, asekuracji i usprawnień, by dzieci przypadkiem nie zdarły kolan. Sania zobaczył, zakochał się, nie chciał zejść. Muzeum musieliśmy zwiedzać podzieleni na grupy.
Jest też mini ogród zoologiczny. Bez szału, dobrze mają chyba tylko lamy, na dużym wybiegu, ptactwo i „drobizna” w maleńkich klatkach, trochę zaśmierdziałych przypomina to schronisko dla psów, a nie ekspozycję edukacyjną.
Park Grūtas
Park Grūtas

Kawiarnia.

Spodziewałam się, że dostane kawę plujkę w szklance z koszyczkiem. Niestety musiałam zadowolić się wszechobecną na Litwie lavazzą. W karcie jest szeroki wybór dań, jest też dział „kuchnia z sierpem i młotem”, ale tam widnieje śledź z cebulą i parówki z musztardą, ja bym zaproponowała chociażby sałatkę oliviera.

Dojazd.

Park Grūtas położony jest 10 km od Druskiennik w kierunku południowo-wschodnim.
Dojeżdżają tu autobusy z centrum kurortu oznaczone numerem 2, z kursem C.
Dojazd samochodowy jest dobrze oznakowany. Podążając drogą a4 należy kierować się za brązowymi tablicami „Grūtas Park”. Przed skansenem znajduje się duży, bezpłatny parking.

Park Grūtas – godziny otwarcia.

codziennie
w okresie zimowym: 9:00 – 17:00
w sezonie: 9:00 – 22:00

Ceny biletów.

Bilet normalny: 6,- € (dla dorosłych)
Bilet ulgowy: 3,- € (dzieci i młodzież do lat 16)
Audio przewodnik: 13,3 €
Dzieci do lat 6: wstęp wolny

Adres.

Park Grūtas
Grūtas
66441 Druskieniki
Tel. 370 313 55511
Tel. kom. 8-68242320
Fax. 8-31347451
e-mail: info@grutoparkas.lt

 

www.grutoparkas.lt
  • Mimo że nie przepadam za takimi "statycznymi" muzeami, tutaj faktycznie wieje radziecką grozą. Nie wiem czy zapuściłabym się do niego z własnej woli, ale gdybym już się znalazła, wyszłabym z dziwnym uczuciem w sercu. I jeszcze ten plac zabaw między pomnikami!

  • Plac zabaw jest na uboczu, i na szczęście jest, bo po za swoją fajnością sprawnościową pełni idealną funkcję miejsca, gdzie dzieci, zadające pytanie i otrzymujące odpowiedzi, nie zadają tych pytań ;-). Wolę poczekać z tłumaczeniem kto to był Stalin do wieku trochę wyższego niż 3 lata, a znając mojego syna to by mi nie przepuścił. Abstrahując od radzieckiej polityki szczerze lubię sowiecką sztukę, architekturę i wykonanie propagandy. Myślę, że lepiej coś wiedzieć o tych czasach, niż je wypierać zupełnie.

  • Ciekawy pomysł na skansen – chętnie bym odwiedziła jak się kiedyś znajdę w pobliżu – to chyba ważna część historii naszej części Europy.

  • Ewa

    Ten plac zabaw! Faktycznie kiedyś to jak ktoś spadł z karuzeli czy huśtawki to otarcia na kolanach gotowe i jakos nikt sie tym specjalnie nie przejmował. W sumie pokręciłabym się znowu 🙂 A samo muzeum ciekawe się wydaje, choć ja ogólnie za muzeami nie przepadam, ale w ramach ciekawostki pewnie bym zajrzała.

  • No proszę, byłam w Druskiennikach 2 dni, ale o tym parku nie słyszałam. Następnym razem 🙂

  • Bardzo ważna. I dobrze ją znać, bez względu na upodobania polityczne i sympatie narodowościowe.

  • to takie mjuzeum-niemuzeum. Spacerowe mocno, na outdorze.

  • Koniecznie!

  • niesamowite miejsce. Słyszałam, że w Polsce też ma powstać takie muzeum

  • To bardzo dobra informacja!