Album ze zdjęciami, które zrobił Sania w Mołdawii.

Sania dostał mju. Było już o tym głośno, kiedy zachwycaliśmy się zimą w Beskidzie Niskim. Nasz analogowy chłopak z analogową małpą radzi sobie świetnie. Sania w Mołdawii miał do dyspozycji trzy klisze. Wiedział, że nie może robić zdjęć co chwilę, bo trochę liczyć umie.

Sania w Mołdawii z aparatem.

Swoje 108 klatek spożytkował bardzo oryginalnie, nie wszystkie zdjęcia niestety nadają się do publikacji. Nie zachęcałam go do robienia zdjęć, sam decydował co i kiedy będzie fotografował. Nie wybierałam mu kadrów, czasem tylko prosiłam, by przestał uwieczniać półkę z naszymi bibelotami, lub szafkę z garnkami na balkonie. Na wycieczkach często po prostu zapominał o robieniu zdjęć. Świat jest dla Saszy bardzo ciekawy, dużo bardziej niż mechanizmy optyczne. Woli grzebać patykiem w strumieniu, czy próbować nakłonić motyla by usiadł na jego ręce. Biega jak szalony między drzewami i co chwilę całował Idkę w wiszącą stópkę.

Sania w Mołdawii bardzo się zmienił, dorósł, przestał strzelać fochy, ale stał się prawdziwym wulkanem energii. Wcześniej wiele spraw w sobie tłumił, teraz umie zawalczyć o swoje prawo do biegania i szaleństw. Wie też, że chwilowo nie możemy czytać tak dużo jak kiedyś, więc po prostu oddaje się innym uciechom życia, i wszystkie szwedzkie powieści wakacyjne wciela w życie. Ja się bardzo z tego cieszę, bo kiedyś zawsze wybierał książkę. Nawet jak szliśmy do lasu, to uwielbiał siedzieć na ławce i słuchać (jak ja czytam).

Po przydługim wstępie, mam zaszczyt przedstawić serię dzieł sztuki pod tytułem „Sania w Mołdawii”:

Rozdział DOM:

Sania w Mołdawii
Impresje balkonowe.
Sania w Mołdawii
Będą placinty.
Sania w Mołdawii
Tych jest najwięcej.
Sania w Mołdawii
Moje ulubione. ♥

Rozdział BIELCE:

Sania w Mołdawii
Na osiedlu.
Sania w Mołdawii
Pomnik upamiętniający miejscowych Żydów.
Sania w Mołdawii
Tył.
Sania w Mołdawii
Jeden z oficjalnych budynków pamiętający czasy przed wojenne.
Sania w Mołdawii
Cerkiew Heleny i Konstantyna.
Sania w Mołdawii
Kościół ormiański.
Sania w Mołdawii
Klasyk. Piękne fontanna, która po upadku ZSRR nigdy już nie poczuła wody. Sania codziennie liczył, że to się zmieni.
Sania w Mołdawii
W drodze na cmentarz żydowski.
Sania w Mołdawii
Pokój z widokiem. Byłoby więcej, ale Sania się przewrócił i resztę tamował krwotok z nogi.

Rozdział W DRODZE:

Sania w Mołdawii
Bombowiec we Floresti.
Sania w Mołdawii
Wodospad w Calaraseuca.
Sania w Mołdawii
Strumień w Calaraseuca.
Sania w Mołdawii
Las w Calaraseuca.
Sania w Mołdawii
Kwiaty w Calaraseuca.
Sania w Mołdawii
Stare Orhei.
Sania w Mołdawii
Stare Orhei.

kklk