Spacer po cmentarzach w Druskiennikach.

Może to już być śmiało uznane za jakąś dziwną chorobę, bo jeszcze jak byłam nastolatką, to ktoś mógłby powiedzieć, że upodobania do cmentarzy, to jakiś mroczny etap buntowniczego dorastania. Ale lata mijają, a ja wciąż uwielbiam nekropole. Tyle można się dowiedzieć o przeszłości mieszkańców, no i o współczesnych też. Na cmentarzach najłatwiej się ludzi zagaduje, bo zwykle przychodzą tam po jakąś refleksję, są wyciszeni i spokojni. Nie mogło być inaczej, w Druskiennikach, już pierwszego dnia, zaciągnęłam Sanię na groby. Jest tu to o tyle piękne, że cmentarze wszystkich wyznań są położone w jednym lesie, całkiem niedaleko siebie, więc można urządzić sobie takie grobowe przedpołudnie. Zapraszamy i Was na spacer po cmentarzach w Druskiennikach.
Spacer po cmentarzach w Druskiennikach

Spacer po cmentarzach w Druskiennikach.

Droga do.

Aby wybrać się na spacer po cmentarzach w Druskiennikach należy udać się nad miejskie jezioro – Druskonis do Parku Kultury Fizycznej i Klimatoterapii i wziąć je alejką z lewej. Las za jeziorem skrywa wszystkie nekropole.
Spacer po cmentarzach w Druskiennikach

Katolicki i prawosławny.

Okrążając je, dość szybko dojdziemy do lekkiego wzniesienia na którym usytuowany został cmentarz miejski. Podzielony jest na dwie części: prawosławną i katolicką. Jak wiadomo u ortodoksów na miejscu wiecznego spoczynku spędza się trochę więcej czasu, siedzi się, karmi i poi tych co są pod ziemią. Choć nie ma tu tradycyjnych „podwórek” z bramkami i stolikami biesiadnymi, które widziałam np. w Mołdawii, to widać, że przy każdziusieńkim grobie jest ławeczka, czasem stolik. Ludność prawosławna nie jest obecnie zbyt liczna w rejonie, więc siłą rzeczy tradycja nie jest kultywowana. Mimo to, pamiętajmy, iż kobieta odwiedzająca cerkwie powinna mieć zakrytą głowę, podobnie rzecz się ma w przypadku prawosławnych cmentarzy. Na cmentarzu znajduje się stara kaplica, w której nie odprawia się już mszy. Choć teoretycznie lewa strona cmentarza jest prawosławna, a prawa katolicka, to groby są przemieszane, łatwo je zidentyfikować po krzyżach i napisach.
Spacer po cmentarzach w Druskiennikach
Spacer po cmentarzach w Druskiennikach

Cmentarz żydowski.

Polecam wyjść z nekropoli furtką po lewej stronie i udać się ścieżką w głąb lasu. Ziemia zaczyna tu falować, my okrążymy las udając się w kierunku pozostałości po cmentarzu żydowskim. Spodziewałam się polskich poszukiwań. Przypomniały mi się peregrynacje po podlaskich krzakach i obojętność ludzi na to, że w mieście kirkut w ogóle jest. Zarośnięte macewy, śmieci i fekalia. Śledząc mapę z biura turystycznego weszliśmy z Sanią na przełaj w las wytężając wzrok, narysowałam na ziemi niejeden pomnik, by dzielny trzylatek wiedział, czego szukamy. Wszędzie czysto, cicho i przyjemnie. Okazaliśmy się nadgorliwymi poszukiwaczami przygód. Tu, na Litwie żydowski cmentarz jest oznakowany tak samo dobrze jak każdy inny. Na miejscu znajduje się jednak jedynie symboliczne miejsce pamięci, w 1964r. kirkut został zaorany, a nagrobki wtórnie wykorzystane. Co istotne w kulturze żydowskiej istnieje zasada nienaruszalności grobu. Szczątki nie powinny być ruszane, a oczekiwać na przyjście Mesjasza. Dla Żydów najważniejsze jest to co kryje ziemia, a nagrobki mają znaczenie wtórne. Nie stawia się zniczów i kwiatów, jedynie układa się małe kamienie.
Spacer po cmentarzach w Druskiennikach
Spacer po cmentarzach w Druskiennikach
Spacer po cmentarzach w DruskiennikachSpacer po cmentarzach w Druskiennikach

Kawałek Litwy.

Spacer polecam kontynuować wzdłuż szosy, by po chwili dojść do ścieżki prowadzącej z powrotem do miasta. Jest już ona mniej dzika, asfalt, zorganizowane paleniska, drewniane ławki co parę metrów, by można było odsapnąć. Sasza sprawdził wszystkie. Znowu to samo. Krzyk ptaków, cisza, czysto, przyjemnie, pusto. Po dziesięciu minutach (tak podejrzewam, nam się zeszło trochę dłużej) dojdziemy się jeziora Mergeles Akys (Panieńskie oczy). Przy nim znajduje się pomnik wzniesiony w 1994r. upamiętniający miejsce zamordowania litewskich partyzantów. Nie udało mi się jednak żadnymi słowy przekonać syna na kolejną wspinaczkę po schodach, więc wiem to jedynie w teorii. Biegał za to śmiało po zielonym pomoście prowadzącym na jezioro. Nowe doznania: ptaki zostały zagłuszone przez żaby, a ilość motyli przekraczała zdecydowanie zdrowy rozsądek (Sania jest fanem Muminków, szczęśliwie więc, wszystkie motyle były białe lub cytrynkowe, więc to dobra wróżba na całe lato).
Spacer po cmentarzach w Druskiennikach
Spacer po cmentarzach w Druskiennikach
Spacer po cmentarzach w Druskiennikach
Spacer po cmentarzach w Druskiennikach
Spacer po cmentarzach w Druskiennikach

Żołnierze radzieccy.

Podążając ścieżką dotrzemy z powrotem do miejskiego cmentarza i nad jezioro Druskonis. Tam nad samym brzegiem znajduje się mały cmentarz żołnierzy poległych w czasie II wojny światowej. Szczęśliwie byliśmy tuż po Dniu Pobiedy, więc był odświętnie ukwiecony.
Spacer po cmentarzach w Druskiennikach
Teraz pozostaje korzystać z uroków Parku Kultury Fizycznej i Klimatoterapii. I wybrać się na spacer po cmentarzach w Druskiennikach.

 

  • Taki mały piechur a już jak bardzo ciekawy świata. 🙂

  • Może dziwnie to zabrzmi, ale naprawdę uwielbiam urokliwe cmentarze. Polecam w szczególności cmentarz żydowski we Wrocławiu. Wyglądem przypomina magiczną krainę, porośniętą mchem i zakamarkami, skrywającymi najróżniejsze tajemnice. Piękny artykuł, bardzo lekko się go czytało 🙂

  • Piekna widoki <3

  • Anonimowy

    piękne zdjęcia <3 #Dominik

  • Bardzo bardzo.

  • Dzięk!

  • Dziękuję.

  • Mieszkałam we Wro przez parę miesięcy, ale było tam dość intensywnie i na żydowski cmentarz nie dotarłam. Ale na pewno to zrobię, przy najbliższej możliwej okazji.

  • Piękne okolice!!!! Faktycznie te cmentarze mają coś w sobie :D. Chyba tą swoją grobową chorobą mnie zaraziłaś 😀

  • 🙂