outdoorowe dzieci

Nasze dzikie, outdoorowe dzieci.

Parę tygodni temu napisałam tekst o tym, że miejsce chorego dziecka jest w domu. Chodziło mi o zainfekowane dzieci, z temperaturą i ewidentną wydzieliną. Wiele matek wyraziło opinię, że co ja gadam, przecież z katarem to one zawsze wychodzą, bo przecież dzieciom zawsze dobrze zrobi…