Warszawski Ogród Zoologiczny.

Do zoo w Warszawie mamy blisko, więc bywamy tu często, i z radością, podobnie w jak innych ogrodach tego typu na świecie (np.w Barcelonie). Jeśli jest się stałym bywalcem, opłaca się zakupić roczny karnet (imienny, 70 zł, dziecko do 3 roku życia bez opłaty). Ponieważ nie lubimy tłumów, zjawiamy się zwykle zaraz po otwarciu, w dni powszednie. Oczywiście głównym powodem są zwierzęta i ich cicha obserwacja, zwyczaje, różna aktywność w zależności od pogody. Drugim, nie mniej ważnym, pretekstem jest budynek stojący nieopodal wejścia od ul. Ratuszowej: Willa pod Zwariowaną Gwiazdą.
Warszawski Ogród Zoologiczny

Warszawski Ogród Zoologiczny – niesamowita historia.

O tym, że willa jest miejscem wyjątkowym świadczą już kury i koguty radośnie biegające po obejściu. Willę wybudowano w 1931r. jako służbowe miejsce zamieszkania dla ówczesnego dyrektora ogrodu Jana Żabińskiego, jego żony Antoniny i ich dzieci (Rysia, oraz od 1944r. Teresy). Architektonicznie idealnie wpisuje się w nowoczesny klimat międzywojennych lat. Duże okna, proste kształty, biel i szkło. Wewnątrz jest urządzone muzeum upamiętniające wydarzenia z czasów II wojny światowej i zaangażowania mieszkańców willi w pomoc Żydom. Willa dla wielu była pierwszym przystankiem po ucieczce z getta, dla innych stałym miejscem gdzie mogli się ukrywać. Wśród sławniejszych niewidocznych mieszkanek była rzeźbiarka Magdalena Gross.

Jak to było możliwe, tak pod nosem Niemców? W 1939r. podczas bombardowania zoo znacznie ucierpiało, a zwierzęta zostały odstrzelone lub (te okazalsze, szczególnie żubry) wywiezione do niemieckich placówek. Na terenie zoo zorganizowano z inicjatywy Żabińskiego tuczarnię świń, by dostarczać mięso żyjącym w Warszawie Niemcom (Żabiński był zarządcą na farmie, mógł dzięki temu wciąż prowadzić swoją podziemną działalność w ogrodzie). Gdy trzoda chlewna wymarła po ciężkiej zimie były dyrektor zoo zaproponował, iż będzie zarządzał ogródkami działkowymi dla Niemców (by powstrzymać zrównanie ogrodu z ziemią).

Żydowscy goście w Willi pod Zwariowaną Gwiazdą musieli nauczyć się żyć w ciągłym napięciu i być gotowi do stania się niewidzialnymi. W obszernych szafach i wilgotnych piwnicach, jak również nieużywanych klatkach na zwierzęta, potrafili bezszelestnie siedzieć po parę godzin. Bardzo istotną rolę odgrywał w przekazywaniu informacji o niebezpieczeństwie fortepian, na którym Antonina Żabińska grała by informować o zagrożeniu („Piękna Helena” Offenbacha) oraz bezpieczeństwie (Chopin).

Żabińscy ryzykowali życiem własnym, ale nigdy nie wątpili w swoją działalność, jak wspominali, nie robili tego, by pomóc Żydom, tylko prześladowanym. W 1965r. Jan Żabiński został uhonorowany tytułem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata.

Zwiedzanie willi odbywa się w soboty od 10 do 15, wejście o każdej pełnej godzinie. W wyjątkowych sytuacjach jest możliwość odwiedzin w tygodniu, po wcześniejszym uzgodnieniu z panią Olgą Zbonikowską (willa@zoo.waw.pl).

Dla bardziej zainteresowanych tematem polecam książkę Diane Ackerman „Azyl. Opowieśc o Żydach ukrywanych w Warszawskim Zoo”.
Warszawski Ogród Zoologiczny
Warszawski Ogród Zoologiczny

 

Warszawski Ogród Zoologiczny

 

Warszawski Ogród Zoologiczny

 

Warszawski Ogród Zoologiczny

Bardziej tradycyjnie.

A zwierzęta? Częste, regularne odwiedzanie Ogrodu Zoologicznego ma olbrzymie zalety. Większość osobników znamy po imieniu, wiemy kiedy są karmione, a nawet umiemy mówić odpowiednim tonem by wejść z nimi w interakcje (szczególnie podane na ciepłe szepty są Wikunie). Regularnie rozmawiamy z opiekunami zwierząt, poznając codzienne zwyczaje goryli, słoni czy tygrysów.
Warszawski Ogród Zoologiczny otwarty jest:
9.00-15.30 (grudzień – styczeń) i 16.00 w soboty i święta, 9.00 -16.00 (luty, listopad) 9.00-17.00 (marzec, październik) 9.00-18.00 (kwiecień – wrzesień), do 19.00 w soboty i święta (od maja).
Warszawski Ogród Zoologiczny

 

Warszawski Ogród Zoologiczny

 

Warszawski Ogród Zoologiczny

 

Warszawski Ogród Zoologiczny

 

Warszawski Ogród Zoologiczny

 

Warszawski Ogród Zoologiczny

 

Warszawski Ogród Zoologiczny

 

Warszawski Ogród Zoologiczny

 

Warszawski Ogród Zoologiczny

 

Warszawski Ogród Zoologiczny

 

Warszawski Ogród Zoologiczny

 

Warszawski Ogród Zoologiczny

 

Warszawski Ogród Zoologiczny

 

Warszawski Ogród Zoologiczny
  • Mi się nigdy nie udało dotrzeć do zoo w Warszawie. Ale piękne zdjęcia, więc może w końcu się skuszę:-)

  • Pokazujesz Warszawę z zupełnie obcej mi strony… 🙂 Ogólnie nie lubię ogrodów zoologicznych, ale Twoje wcześniejsze wpisy zachęcają do spojrzenia na stolicę łaskawszym okiem.

  • Polecam, a historia z II WŚ na prawdę robi wrażenie!

  • Jest i na prawdę fajni ludzie tu pracują. Obecny dyrektor zoo jest ornitologiem, więc najwięcej inwestuje się w ptaszarnie. Na pewno przydałoby się "safari" z prawdziwego zdarzenia.

  • Rozumiem niechęć do zoo. Długo lata omijałam je szerokim łukiem, ale gdy zgłębiłam walory edukacyjno-opiekuńcze zmieniłam zdanie. Zapraszamy do Wa! Wawalove!

  • Historia Willi pod Zwariowaną Gwiazdą naprawdę robi wrażenie! Nie wiedziałam, że warszawskie zoo odegrało taką rolę podczas II WŚ. Nie miałam okazji odwiedzić tego zoo, ale mam nadzieję, że to nadrobię gdy odwiedzę Warszawę następnym razem. Swoją drogą, gdy byłam mała bardzo chciałam pracować w zoo. W liceum miałam nawet mały epizod w poznańskim nowym zoo, kiedy to podczas dnia kariery (czy jak to tam się nazywało) spędziłam jeden dzień z pracownikami zoo, zobaczyłam jak to działa "behind the scenes" i nawet czyściłam wybieg dla małp 🙂

  • Zoo nie pociągają mnie szczególnie, mało miejsca dla zwierząt, klatki czy niewielkie wybiegi, napawają mnie odrobiną smutku. Tu gdzie mieszkam otwarto zoo ze zwierzętami z gór, nie nazwali tego oczywiście zoo tylko park zwierzęcy ;-). Chociaż dla dzieci ma to na pewno niesamowity wymiar edukacyjny i w sumie dlatego zabieram czasami tam córkę. Za to willa rekompensuje wszystko.

  • Ja jakoś nie czuję tego pociągu do zoo. Zwierzęta są często ospałe i leniwe i to już jakby nie moja bajka. Za to historia II wojny światowej fascynująca. Przyznam, że pierwszy raz o tym czytam! Dzięki 😉

  • Hmm, na tle innych europejskich ogrodów warszawskie ZOO nie wygląda zbyt imponująco (przynajmniej pod względem wybiegów), ale ta willa jest nieoczekiwanym bonusem. Chyba jednak się skuszę podczas dalszego wyjazdu do stolicy…