Buty KAMIK • Przepis na dziecięcą zimę.

Nie jest oryginalne, jeśli deklaruje się, że wychowywaniu dzieci przyświeca skandynawska zasada „nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania”. Rośnie teraz całe pokolenie dzikich, analogowych dzieci, które drugie śniadania zjadają w lesie. I chwała za to ich fajnym rodzicom! Są to wartości wymagające. My na przykład mamy całe zestawy ubrań przeciwdeszczowych, pełną rozmiarówkę merynosowych leginsów i dziesiątki już butów na każdą okoliczność pogodową. Każda pora roku, to inne wymagania – od sandałów, w których dzieci robią imponującą kilometrówkę, gumowe klapki w razie deszczu, kalosze, te ocieplane i nie, przejściówki, no i największe wyzwanie – buty zimowe. My w tym roku postawiliśmy na buty KAMIK.

Buty KAMIK na zimę – śniegowce.

Obowiązkowym punktem programu są buty totalnie odporne na ciężkie warunki. W zimę (podobnie jak w lato) spędzamy parę godzin dziennie na dworze, jeśli tylko oczywiście pozwala na to  jakość powietrza. Buty VALDIS mają łatwe zapięcie – ściągacz na języku. Są miękkie, mają antypoślizgową podeszwę, wykonane są z wodoodpornego nylonu oraz nubuku. Podobno dotrzymują do temperatury -32 stopnie C.! Nie wiem, czy marzę, by to sprawdzać. Chyba, że w Norrbotten.

buty KAMIK

buty KAMIK

Zaczęliśmy ich używać odrobinę wcześniej niż w porze śniegowca. W połowie listopada miały swój debiut w podczas wycieczki do Torunia. Było zimno, było błoto, wiał wiatr, kałuże na każdym kroku. Buty spisały się świetnie. I potem w Busku-Zdroju w trakcie śniegu po kolana również. I podczas warszawskich przydomowych dzikich eskapad też.

Buty KAMIK na zimę – wyjściówki.

No przyznaję, że mam tą przypadłość, że lubię jak moje dzieci otaczają się ładnymi rzeczami. Zabawki, kreski w książce i to jak wyglądają ma dla mnie znaczenie. Dlatego choć śniegowce są mega praktyczne (i ładne też), nie odmówiłabym sobie czasem zamienienia ich na wersję „hello I am a little bit hipster” w postaci modelu TAKODALO.

To takie podchodzące pod męskie sznurowane botki z nubuku, z warstwą wodoodporną przy podeszwie. Są świetne do uczenia się wiązania, sznurówki długie i grube. Podobno dociągają do -30 C. Są miło wykończone kawałkiem wełny na górze. Idealnie nadają się na wyjście nie do lasu, spacer po mieście, wizytę u cioci.

To już nasz drugi sezon z butami KAMIK, Sania przechodził lato w ich sandałach, i coś czuję, że z tą kanadyjską firmą, która buty szyje już ponad sto lat zakolegujemy się na dłużej.

Zobacz rownież:

  • Dlaczego ja wcześniej nie trafiłam na ten wpis, dlaczego? Kupiłam Nadii buty zimowe, renomowanego i znanego producenta butów dziecięcych. Była w nich na dwóch spacerach. Temperatura ok. 0 st. a ona wróciła z lodowatymi stopami! Wygrzebałam gdzieś w szafie butki po starszym kuzynostwie i w nich teraz chodzi.

    • Nasze znanego producenta na E zaczęła przeciekać, never ever again! Kamiki są ekstra, my też mamy, jestem zachwycona.