Most Gdański. Miejsce wyznań miłosnych.

Kiedy nie wyjeżdżam, jestem w domu, w Warszawie. Aktualnie w charakterze matki dziecku. Jest to bardzo miła okoliczność, można powiedzieć, że codzienny turysta ze mnie. Przez pierwsze 6 lat życia mieszkałam w Konstancinie, potem przez 19 na Ursynowie, by od 7 lat być Żoliborzanką. Fakt…

Pociąg robi tudum. Małe podróże.

Kiedy byłam dzieckiem ojciec nazywał mnie „Włóczykijem”, babcia „Latawicą”, a mama mawiała, że mnie, za przeproszeniem wiecznie „dupa swędzi”. Mam w sobie wielką chęć przygody, od urodzenia. W wieku 7 lat chodziłam do administracji na dzielni płacić czynsz i jak trzeba było, to wyrabiałam nową…