Nasze słoneczne życie, czyli skuteczne kosmetyki z filtrem mineralnym.

Nie ma takiej pogody, która zatrzymałaby nas w domu. Są ludzie zawsze widzący świat na smutno, a my po odsłonięciu zasłonek, bierzemy dzień z całą jego meteorologiczną przyległością. Nie straszne nam deszcze, śniegi i wichury, ale nie da się ukryć, że gdy jest ciepło, sucho i słonecznie, to poza domem jesteśmy od świtu, aż po zmierzch, a często i dłużej. I co z tym słońcem? Czy kosmetyki z filtrem mineralnym są skuteczne? Czy wszystko jedno, który krem wybierzemy, żeby tylko miał filtr?

Kosmetyki z filtrem mineralnym

My na słońcu.

Z dzieciństwa pamiętam, że nikt nie pilnował higieny i kosmetyki ani mojej, ani moich braci. Powiedzieć o nas, że byliśmy dzikimi dziećmi to mało. Wychowywaliśmy się na budowie domu naszego wujka, skacząc na hałdy piachu z pierwszego piętra i brodząc w gliniankach przy cegielni. I notorycznie zasypiałam w krzyku i spazmach oblana obficie pantenolem. Wiecznie schodząca skóra, rozgrzane do czerwoności ramiona, no i myślenie babci już po szkodzie. 

Nigdy nie ograniczę moim dzieciom korzystania z uroków hasania blisko natury, jednak uważam, że podstawowym obowiązkiem rodzica, jest zapewnienie dzieciom godnych warunków do poznawania świata: regularne posiłki, permanentny dostęp do wody, ubrania odpowiednie do pogody, ochrona słoneczna, oraz zabezpieczenia przed komarami i kleszczami. Krem z filtrem to kosmetyk, bez którego nie ruszamy się z domu od maja do września. A mamy go w zanadrzu również zimą. Musimy pamiętać, że słońce operuje nie tylko w czasie wakacji nad morzem, ale też na placach zabaw i w miejskich parkach.  

Kosmetyki z filtrem mineralnym

Wielka rola witaminy D.

Witamina D, czyli największe z wielu dóbr, jakie daje nam gwiazda SŁOŃCE. Poza dzienną dawką farmaceutyczną, jaką zapodaję i dzieciom i dorosłym u nas w rodzinie (w lato też, ale z mniejszą spinką), wystawiamy się również na jej naturalne promienie. Kremem smarujemy się zwykle po kwadransie na dworze. 

Kremy z filtrem – czego zdecydowanie unikać.

Coraz większa świadomość ogarnia konsumentów w różnych sferach: jedzeniowej (glifosaty, chemiczne opryski), kulturowej (ruchy zero waste) i kosmetycznej. Nie każda reklama, w której pojawi się bobas, promuje dobry i nieszkodliwy produkt. My, jako klasyczne białasy (kiedyś nawet w Trieście zadowolona rozebrałam się do kostiumowego rosołu i un italiano vero porównał mnie do mozzarelli), jesteśmy zaprzyjaźnieni z cyferką 50. Wybór kremu do opalania, czyli produktu dla nas codziennego, zaczął przypominać kupno wózka dziecięcego. Zarwane noce i wyrwane włosy z głowy, gdy badaliśmy temat szkodliwości niektórych substancji i szukaliśmy produktu idealnego.  

To, czego na pewno trzeba unikać jak ognia to filtrów przenikających. Skóra dzieci nie jest dojrzała, dopiero po ok. 36 miesiącach życia zaczyna pełnić funkcję ochronną. Wcześniej komórki naskórka są na tyle luźne, że mogą przez nie wnikać szkodliwe substancje, a nawet dostawać się do krwiobiegu. Czytajcie składy i zdecydowanie eliminujcie produkty zawierające: Ethylhexyl, Methoxycinnamate (Octyl Methoxycinnamate), Benzophenone-3 (Uvinul M40, Oxybenzone), Benzophenone-4 (Uvinul Ms40), 4-Methylbenzylidene Camphor, Octyl Dimethyl PABA, Homosalate.

Kosmetyki z filtrem mineralnym

Nasz wybór – kosmetyki z filtrem mineralnym.

Ta litania jest krótka: Titanium Dioxide (dwutlenek tytanu) oraz Zinc Oxide (tlenek cynku). Oba chronią w szerokim spektrum, choć z przewagą raz w kierunku UVA, a raz UVB. To partnerstwo, które daje dobro. Filtry mineralne tworzą na powierzchni skóry ultra cienką warstewkę ochronną minerałów odbijających promienie na zasadzie mini lusterek. To doskonały wybór dla alergików, osób z problemami skórnymi. My wybraliśmy kosmetyki z filtrem mineralnym ECO Cosmetics w dwóch wersjach –  Krem na słońce SPF 50+ dla dzieci i niemowląt NEUTRAL oraz trochę rzadsza w konsystencji, ale w większym opakowaniu Emulsja na słońce SPF 50. Uwielbiam je za dobrą maziowatość, to nie olejek, tylko solidna ochrona. Kremy z filtrem mineralnym charakteryzują się białą poświatą, ale to najbezpieczniejsza i najlepsza opcja. 

Kosmetyki z filtrem mineralnym tworzą warstwę ochronną, są wodoodporne, ale aplikacje trzeba powtarzać po wyjściu z wody i wytarciu się ręcznikiem, czy po wytarciu preparatu odzieżą (ubieranie i rozbieranie).

Kosmetyki ECO Cosmetics mają skład w 100% pochodzenia naturalnego, są wodoodporne, chronią od razu – nie trzeba smarować się pół godziny przed wyjściem. Nie zawierają syntetycznych filtrów przeciwsłonecznych, ani syntetycznych środków barwiących, zapachowych i konserwujących. To jest produkt wegański bez PEG, SLS i parabenów, bez pochodnych ropy naftowej, parafin i silikonów, bez GMO. To nie są kremy testowane na zwierzętach, nie mają soli aluminium (sole aluminium to związki glinu podejrzewane o szkodliwy wpływ na nasze zdrowie. W kosmetykach ECO Cosmetics występuje związek o nazwie Alumina, który jest bezpieczny mimo zbieżnej nazwy: https://pro-eco.com.pl/alumina-aluminium-osobne-pojecia/) Wyprodukowane są z certyfikatem neutralizowania emisji CO2, mają naturalne aromaty olejków eterycznych. (Uwaga! Najmłodsi oraz ci bardziej wrażliwi więksi i dorośli reagują czasem alergicznie nawet na naturalne olejki eteryczne. Dla nich jest linia z nazwą NEUTRAL – nie zawierają one ŻADNYCH dodatków zapachowych, nawet naturalnych olejków eterycznych).  Kosmetyki posiadają certyfikat ECOCERT.

Kosmetyki z filtrem mineralnym

Kupicie je na przykład w sklepie ekologiczny.pl

Post powstał, we współpracy z polskim dystrybutorem firmy ECO Cosmetics. Jak zawsze u nas, zanim podjęliśmy decyzję o współpracy, zakochaliśmy się w produkcie.  

Print Friendly, PDF & Email

Zobacz rownież: