Kuchnia polowa – co i jak w temacie gotowania na biwaku

Piękno jedzenia w naturze doceniamy od dawna. Zwykle pakowaliśmy w śniadaniówki oraz termosy zapasy i przy okazji wycieczek pałaszowaliśmy na powalonych smakołyki na słodko i słono na powalonych pniach w Kampinosie, czy nadbużańskich łąkach. Odkąd mamy samochód weszliśmy na nowy level – mogła rozwinąć się kuchnia polowa i sprzęt bardziej gabarytowy, choć wciąż jak najmniejszy.

Kuchnia polowa

Posiłek w terenie

Nie jestem maksymalistką, raczej staram się gromadzić rzeczy, które naprawdę używamy, a jeśli coś miesiącami stoi nieużywane, podaję to dalej, lub sprzedaję. Zanim zaczęłam kompletować nasz ekwipunek biwakowy, parokrotnie pożyczałam sprzęta od przyjaciół, by się zorientować, czy to na pewno jest dla nas. Za każdym razem samodzielnie przygotowany posiłek w terenie okazywał się przygodą życia i był wspomniany w szkole, przedszkolu i na podwórku.

Obecnie jesteśmy w podróży – która wciąż się kształtuje, gdyż turbina samochodu padła kłodą pod nasze nogi i zamiast po francuskich miasteczkach odwiedzamy kolejne warsztaty samochodowe. Jednak udało nam się parokrotnie zjeść na macie (meble mamy zaplanowane do nabycia w przyszłym sezonie). Opowiem Wam teraz czego używamy i co gotujemy.

Kuchnia polowa

Kuchnia polowa – skład

Podstawą jest oczywiście kuchenka gazowa. Wybrałam highlandera z kompatybilnym kartuszem. Wiem, że są takie ze składanymi widełkami, co jest super wygodne przy optymalizacji miejsca. Ja jednak wolę to co jest bardziej stabilne.

Dwa komplety garnków – jeden Mil-Tec, drugi Highlander. Mil-Tec to patelnia, dwa garnki, dwa kubki i dwie pokrywki. Całość się składa do fajnego woreczka (który ja używam na sztućce ;). Lubię te naczynia, ale mają wadę – rączki są powleczone plastikiem, jeśli się przyklei do garnka, może parzyć. Highlander to dwa spore garnki 1 litrowy i 0,75, patelnia, dwa talerze, dwa kubki.

Sztućce Mil-Tec są na otwieranej obrączce, to średnia łyżka, nóż i widelec. Są lekkie i poręczne.

Kuchnia polowa

Ukochany produkt to również butelka Klean Kanteen, ma 800 ml pojemności (tu jest pełen wachlarz możliwości, dzieciaki jak były malutkie miały kubki niekapki KK). Ta stalowa butelka z szczelnym bidonowim korkiem przydaje mi się, by przynosić wodę do gotowania.

Kuchnia polowa

Co gotujemy w terenie?

Przede wszystkim to, co można szybko przyrządzić. Kuchnia polowa, to wbrew pozorom nie jest miejsce na długie pyrczenie grochówki. Ani na stosowanie skomplikowanych procedur i wielu przypraw. Sprawdzają się proste składy.

Często wybieram makaron z sosem pomidorowym, co jest super lubiane przez dzieci (z cebulką i czosnkiem). Wtedy wiem, że zjedzą na bank.

Robimy też podsmażane warzywa na oliwie (cukinię, paprykę, pomidory), smażymy jajecznicę, gotujemy kaszę, robimy miks owocowy na masełku.

Bez kuchenki nie byłoby kawy, a ja bym wtedy nie otworzyła oczu.

Kuchnia polowa

Zmiana podejścia do biwakowania

Osobiście jestem ogromnie zachwycona niemieckim i skandynawskim (podobno również holenderskim, ale nie byłam) stylem kempingowania. We wspomnianych krajach ludzie wybierają spędzanie czasu blisko natury, bo tak chcą, a nie dlatego, że jest tanio. Inwestują w sprzęt i mogą komfortowo spędzić czas w lesie, nad jeziorem, na łące.

Jezioro Białe
Print Friendly, PDF & Email

Zobacz rownież: