„Łowcy Czarownic”, niezwykły film dla młodych miłośników kina.

W swoim życiu widziałam kilkaset bałkańskich filmów, jugosłowiańska klasyka, drastyczna wojna, nowoczesna czarnuszka. To osobny, zachwycający dział w historii kinematografii. Totalnie nie spodziewałam się, że tak szybko serbskie kino pokażę dzieciom. Od zawsze jesteśmy wciąż w podróży – palcem po mapie, na talerzu czy w kinie. Łowcy Czarownic to film dla starszych dzieci, ale ogarnięty i skory do rozmów sześciolatek wyciągnie coś dla siebie też. Oczywiście dzieci w tym wieku nastawione są na sensacje i strachy na lachy, a tu mamy film problemowy, społeczny. I wzruszający. I tak dobrze jest oglądać serbski film, bez wojny w tle. Zaangażowany, nowoczesny, nieodstający od zachodnich produkcji.

Łowcy czarownic

Łowcy Czarownic, serbskie piękne kino.

Młody chłopak, 10 letni Jovan ma porażenie mózgowe, duże ograniczenie ruchowe, kochających rodziców, psychologa, rehabilitanta, wspaniały pokój. Wieczne wsparcie i opiekę. Ma swój porządek, rytuały, wie co mu wolno, i gdzie są granice. Świat staje na głowie, gdy na jego mentalne podwórko wskakuje nagle zbuntowana Milica. Dziewczynka z dalekiego Nowego Belgradu, której rodzice się rozstali, a problemy i emocje się piętrzą. Jej ojca opanowała zła czarownica, i dzieci postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce, by go uwolnić. Nie będzie to trudne, bo Jovan jest superbohaterem.

Historia uświadamia, że każdy ma swoje ograniczenia, a te w głowie są dużo cięższe do przezwyciężenia niż ruchowe. Wielkim Bohaterem może być każdy. Film otwiera nasze serca na inność, na akceptacje. Na przełamywanie barier. Bardzo mi przypomina hiszpański film Yo tambien, o chłopcu z zespołem downa, który bardzo nie chce iść według utartej linii.

Łowcy Czarownic przez krótki moment buduje napięcie, jakby miał to być film o rzeczach niestworzonych, jednak rozbraja i wzrusza prostotą. Wszyscy chcemy komplikować świat, spodziewamy się gwiazdki z nieba, a szczęście jest tuż obok. Rodzina, przyjaciele, życie codzienne, jest o wiele bardziej cenne niż jakiekolwiek nadprzyrodzone umiejętności.

Wiem, że ta recenzja trochę wybiega w przyszłość, film jest sugerowany dla dzieci 9+, jednak sami swoje dzieci znacie najlepiej, wiecie kiedy są gotowe na trudne tematy. U nas Sania gdyby nie rozmowa i „objaśnianie” filmu, nie zajarzyłby o co chodzi. Po jednak rozwinięciu wątków skumał doskonale.

Zwiastun filmu jest tu.

 

Print Friendly, PDF & Email

Zobacz rownież: