#paniodprzyrody Martwe drewno – do czego potrzebuje go las

Nasz ukochany, drugi dom – Kampinoski Park Narodowy, został zamknięty dla turystów. W ubiegłą niedzielę zapuściłam się w okolice Leszna i z przerażeniem patrzyłam na skupiska kilkudziesięciu samochodów i, co za tym idzie, kilkuset osób w jednym miejscu. Samochód zostawiliśmy na parkingu przy sklepach i weszliśmy w boczny szlak, na którym podczas dwugodzinnego spaceru minęliśmy czworo ludzi i dwóch rowerzystów. Zamknięcie graniczącej ze stolicą Puszczy to była bardzo smutna, ale niewątpliwie właściwa decyzja. Dziś rano obudziłam się i myślałam o zwierzętach w lesie. O tym, jakie będą zaskoczone i szczęśliwe, że ich miejsce na świecie wolne jest od krzyków, wałęsających się ludzi i nowych dostaw śmieci.

Tym tekstem chciałabym rozpocząć cykl opowieści o przyrodzie #paniodprzyrody. Będzie jak zwykle – konkretnie i merytorycznie, ale z lekkim polotem anegdotek. Tematem szalenie ważnym w przyrodzie jest martwe drewno. Nie tylko te w parkach narodowych, ale również miejskich, lasach państwowych, naszych ogrodach, trawnikach czy podwórkach.

Martwe drewno

Martwe drewno – o co cho

Martwe drewno to zaufanie naturze. Drzewa obumarłe, umierające, zawalone od wichury czy grzmotu. Nie sprzątnięte, a pozostawione, mówiąc językiem archeo in situ. Świat przyrody jest tak skonstruowany trochę jak umysł mojej babci, najdroższej, najmądrzejszej, która zawsze mówiła: Kochanie, cierpliwości. Nawet jak dzieje się coś złego, to na pewno by to, by mogło stać się coś wspaniałego.

Martwe drewno
Martwe drewno
Martwe drewno

Chodząc po pradawnych puszczach, których wiele nie mamy, ale jednak, możemy obserwować wszechobecne martwe drewno. Wyrwane z korzeniami olbrzymy, czasem całe kolonie, niby straszą potęgą i siłą natury, ale tak naprawdę, są centrum życia. Jakiego?

Drzewo ma cykl życia

Mogłoby się wydawać, że generalnie pnie są nieśmiertelne. Ale z drzewami jest trochę jak z winem, nie każde nadaje się do tego, by podarować je w urodzinowym z zamiarem wypicia na osiemnastkę. Są drzewa, które rosną bardzo szybko, więc okazują się praktycznym rozwiązaniem w miejskim parku, czy alejce. Tu często wybór pada na topole, które po kilkudziesięciu latach są już u kresu żywota. Dęby czy sosny radzą sobie dużo dłużej.

Martwe drewno
Martwe drewno
Martwe drewno
Martwe drewno

Oczywiście starość to nie jedyny problem obumierania drzew. Młodsze i niższe drzewa mogą paść z powodu braku światła, są też bardziej wrażliwe na choroby niż drzewa starsze. Warunki metereologiczne – pioruny, silne wiatry, susze lub zalania oraz wiele innych czynników doprowadza do osłabienia drzew. Ptrzychodzą grzyby i owady, które powoli przyczyniają się do ich zamierania. Stopniowo obumierają najpierw pędy w koronie drzewa, potem gałęzie i konary, na pniu powstają rany i odpada kora. Pień przewraca się w wyniku wspólnego działania wiatru oraz grzybów rozkładających tkanki drewna. Na koniec pozostaje już tylko rozkład reszty drewna.

Padło – i co dalej?

Martwe drewno to miejsce życia. Sprzątnięcie go blokuje bioróżnorodność.  Wiele organizmów, szczególnie owadów uwielbia martwe drewno. Są to sakproksylobionty, którym martwe drewno jest niezbędne do życia, przykładem jest pachnica dębowa. Z kolei saproksylofile, czyli organizmy związane fakultatywnie z martwym drewnem lubią wybierać różne szczeliny występujące w przewalonych pniach lub pod odpadającą korą na miejsca zimowania itp.

Martwe drewno

Ptaki również lubią drzewne niedoskonałości. Dziuplaki zamieszkują naturalnie powstające dziuple. I mamy tu: pliszkę siwą, pliszkę górską, kopciuszka, muchołówkę szarą, puszczyk, sóweczka czy włochatka. Dzięcioły, mimo że należą do dziuplaków pierwotnych czyli samodzielnie wykuwających dziuple, też potrzebują starych próchniejących drzew. Wynika to z faktu, iż większość swoich dziupli tworzą w drewnie martwym a nie zdrowym. Mało reprezentatywnymi mieszkańcami zwalonych pni są roztocza.

W martwych drzewach mogą się skrywać większe zwierzęta przed drapieżnikami, mogą tu robić zapasy oraz jeść w odosobnieniu.

Huby i wilgoć

Owocniki, grzyby obrastające martwe drzewa potocznie zwane hubami, to często unikatowe gatunki na wymarciu, jak: czarka, flagowiec olbrzymi, jamczatka białobrunatna, żagwica listkowata, jodłownica górska, płomykówka galaretowata, lakownica żółtawa, miękusz szafranowy, ozorek dębowy, późnoporka czerwieniejąca, pniarek lekarski, pniarek różowy, soplówka, szmaciak, oranżowiec bladożółty, żagiew okółkowa.

Martwe drewno
Martwe drewno

Martwy pień jest też ogromnym magazynem wody w lesie. Jedna leżąca kłoda może zmagazynować nawet kilkaset litrów wody. Dodatkowo spowalnia spływ powierzchniowy przeciwdziałając tym samym erozji gleby.

Martwe drewno w różnych ekosystemach leśnych podtrzymuje nawet do 50-60% różnorodności. Ta z kolei przekłada się na sprawność i trwałość takich procesów ekologicznych jak obieg materii i energii. Robi też równowagę ekologiczną. Z tego powodu martwe drewno jest istotnym składnikiem lasów, nie tylko chronionych w Parkach Narodowych i rezerwatach przyrody ale również w lasach gospodarczych, jak i zwykłych parkach, ogrodach, na podwórkach.

Print Friendly, PDF & Email

Zobacz rownież: