Plakaty, które skradły nasze serca (i zajęły ściany)

Za krótką chwile stuknie nam dwa lata, od kiedy odebraliśmy klucze, do naszego wymarzonego mieszkania, i choć wszystko szybko wyremontowaliśmy, to dopieszczanie wnętrz ciągnie nam się jak mąka rozsypana na podłodze i przetarta mokrą szmatą. Zawsze wychodziłam z założenia, że nic nie można robić w życiu na siłę, jeśli nie znaleźliśmy produktu, który kradnie serca, to po prostu czekam, aż taki mi się nawinie. No i jeśli chodzi o dekorację ścian, to jesteśmy zrobieni! Gdy pierwszy raz zobaczyłam plakaty Poster Store, totalnie wiedziałam, że muszą wypełnić nasze metry kwadratowe. Lekko przydymione kolory, misterne kreski, ładne kompozycje nawiązujące do natury. Do tego wygoda zakupu razem z ramkami, więc kompleksowo udało się załatwić sprawę.

plakaty

Mały chłopiec na własnym, czyli pokój Sani

Największe parcie mieliśmy na udekorowanie w obrazy pokoju dla Sani. Dotychczas mieszkali z Idą razem, a w trzeciej sypialni rezydowała moja teściowa, która wróciła już do siebie, po półtora roku ogromnej pomocy, zanim wszystkie dzieci nie odchorowały swojego i nie weszły na drogę edukacji. Teraz mogliśmy Sanię przeprowadzić, ale wiadomo, że musi to mieć jakiś dziecięcy charakter i tak naprawdę zmiana powinna być bardziej odczuwalna, by to nie był pokój „po babci”, tylko autonomiczny.

plakaty
Tu jeszcze dojdą półki

Sania aktualnie ma sześć lat i za rok nastąpi ten wielki moment, gdy wejdzie w szeregi uczniów szkoły podstawowej. Jasne było to, że karuzeli już mu wieszać nie będziemy nad łóżkiem. Jego marzeniem był pokój z kosmosu, jednak większość międzyplanetarnych wyobrażeń jest dość mrocznych, bo przecież sam wszechświat jest tajemnicą, budzącą (przynajmniej we mnie) lekki niepokój. Potrzebę kosmosu więc zrealizowaliśmy jednym plakatem z księżycem.

Ponieważ Sania jest wielkim fanem przyrody, głównym tematem zostały trzy zestawienia – zwierząt leśnych, ptaków i wielorybów. Na rysunkach są precyzyjnie naszkicowane gatunki z realistycznymi kolorami z łagodnych odcieniach. Traktuję je jak wysokiej jakości plansze edukacyjne i przyjemne dekoracje.

plakaty

plakaty

Szóstym plakatem w pokoju Sani jest ogromny wieloryb polujący na maleńki statek. Wybór syna, absolutnie dla mnie fascynujący, jako uzasadnienie: „Mamo, zobacz jaki to jest symboliczne. Czym my jesteśmy wobec przyrody”.

plakaty

Dopieszczenie pokoju Idy

Bardzo chciałabym być minimalistką, ale mam ogromne zamiłowanie do twórczego bałaganu. Na głowie, biurku i ścianie. Dlatego w pokoju Idy, choć już nieraz mówiłam sobie (i rodzinie) ON JEST GOTOWY, wciąż pojawia się coś nowego. A jeszcze nie zaczęliśmy tematu kwiatków. 🙂

Tym razem doszedł piękny królik i kolorowy indiański lisek, i teraz to już chyba serio wszystko, tylko jeszcze musimy ogarnąć dywan i może ze dwie półki na książki…

plakaty

plakaty

Plakaty i duży pokój

I problem duży, bo chyba łatwiej zorganizować małą przestrzeń, niż ogarnąć szerszą. Wybrałam wielkoformatowe plakaty (50×70), które ujęły mnie kolorystycznie i kompozycyjnie. Lecące ptaki, zachody słońca, wzruszające bezkresy. To takie symbole wolności, które drzemią w środku i fajnie jest mieć je na oku. Też wydaje mi się, że duże formaty dobrze wyglądają przy sobie. A że nasza kanapa jest spora, to nad nią dobrze wygląda spory kawałek ramy.

plakaty
Halo, czy ktoś może to powiesić?

Mam dla Was gratkę! Do 14 listopada możecie zrobić zakupy na Poster Store z 30% zniżką. Użyjcie kodu podrozujacarodzina30

 

Print Friendly, PDF & Email

Zobacz rownież: