Roadtrip po Europie – co jest w naszej torbie na plażę?

Już za chwilę ruszamy na plażę, na wakacje! Wyczekane, wymarzone, w ogóle niezaplanowane, na całkowite yolo. Plany zmieniają się nam regularnie, ale chyba już jest ostateczny kształt, ponieważ realnie znamy nasze potrzeby i możliwości. Odwiedzimy parę pięknych europejskich krajów. Ostatecznie zrezygnowaliśmy z upalnego południa, na rzecz parków rozrywki i trochę chłodniejszych mórz (i oceanu) na zachodzie. Odwiedzimy wiele plaż, i przy niejednej zamierzmy mieszkać. Dzieci są jeszcze małe – cały czas siedzą w wodzie, budują w piasku. Większość nocy spędzimy na kempingu, więc bardzo istotne dla mnie jest odpowiednia ilość gadżetów, które zapewnią nam komfort oraz nie będą problematyczne w czyszczeniu i przechowywaniu.

Na zakupy pojechałam do Pepco – dla mnie fascynujący sklep, gdzie jest masa przydanych rzeczy w doskonałej cenie. Też z ciekawym wzornictwem. Ida ma sporo ubrań z tego sklepu i jestem bardzo zadowolona z jakości i kolorów. Szczególnie upodobała sobie leginsy i luźne spodenki.

na plażę

Jaka jest tajemnica udanego roadtripa?

Więc podróż autem! Wreszcie! Zawsze marzyłam, by ta wolność była w moich rękach i jest. Szczęśliwy w samochodzie ten, kto go dobrze spakuje. Moim kluczem są dziesiątki toreb tematycznych – trzy z ubraniami, jedna wspólna na brudy, torba z jedzeniem, z butami, z ciepłymi kurtkami. Z rzeczami pod namiot, z kuchnią polową, z rolkami i… Akcesoriami na plażę oraz wiele innych. Dziś chciałabym powiedzieć Wam co jest w tej, którą zawsze bierzemy na plażę.

Kąpanie

Oczywiście zawsze w czasie wakacji mamy przy sobie krem na słońce z wysokim filtrem, parę kostiumów z pływania (u nas ciągła rewia mody „to już ostatni raz wchodzę z wody”, „o znowu się zamoczyłam” oraz czapki na słońce i zapas wody. To jest podstawa. 

Ręcznik z mikrofibry – podstawa na plażę

Od dawna nosiłam się z zamiarem zakupu ręcznika z mikrofibry (ręczniki z Pepco są duże i kolorowe, jak np. ten). Regularnie chodzimy na basen, tradycyjne ręczniki w mokrym wydaniu są bardzo ciężkie i zajmują sporo miejsca. Mikrofibra nie chłonie, tylko ściąga wodę i bardzo szybko schnie. Nasze ręczniki są kolorowe i duże, spokojnie oplotą dzieci po wybiegnięciu z chłodnego Adriatyku. Na razie cieszymy się ich jakością nad Pilicą, a już za chwilę ruszamy na zachód!

na plażę
na plażę

Mikrofibra to specjalny typ mikrowłókna, które składa się z odpowiedniej mieszanki bardzo cienkich włókien poliestrowych i poliamidowych. Samo włókno nie jest nowością. Natomiast splot i sposób tkania jest na tyle specyficzny, że decyduje o właściwościach tegoż materiału. Otóż każde pojedyncze włókno (nie nitka) pokryte jest warstwą teflonu. Nitka, z której wytwarza się materiał to splot skręconych kilkuset lub nawet kilku tysięcy włókien. W rezultacie w całej tkaninie występuje olbrzymia ilość mikropor – kapilar. Przy praniu nie używamy płynów zmiękczających. 

Ręcznik plażowy i mata plażowa

Druga sprawa, to to na czym leżymy na plaży. Siłą rzeczy nad jeziorem, rzeką czy morzem potrzebujemy izolacji od czasem mokrego piasku, czystego miejsca gdzie dzieci odpoczną po zabawie, czy zjedzą przekąski. Życie też nauczyło mnie, że jeden koc na dłuższy wyjazd nie wystarcza, lepiej mieć parę opcji… Coś się zaleje musikiem, jeszcze coś innego zasypie błotkiem. Na chłodniejszy piasek w dżdżyste dni (obstawiam Danię) postawię na matę plażową – jest z włókna, które ochroni przed chłodem i wilgocią. Na cieplejsze, słoneczne dni będzie okrągły, wzorzysty ręcznik plażowy. Naprawdę Pepco daje radę z kolorami i wzorami! 

na plażę
na plażę
na plażę
na plażę
na plażę
na plażę

Akcesoria do pływania

Najbardziej jaram się fantastycznym materacem w ananasa! Zabawa w wodzie jest dla Sani i Idy bardzo istotna, intensywnie uczą się pływać, Sasza już doskonale radzi sobie na plecach. Myślę, że we Francji w najdalszym punkcie mamy szansę szarpnąć się na dom przy plaży na parę dni. Radościom nie będzie końca! Już to sobie wyobrażam! Kupiłam też cudowne koła do pływania, które zapewniają bezpieczne wygłupy pomieszane z relaksem.

na plażę
na plażę
na plażę

Od zawsze jestem wierna przekonaniu, że nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania i podobnie podchodzę do czasu w naturze. Wierzę, że odpowiednie akcesoria i dobre przygotowania mogą zapewnić nam wspaniały, wakacyjny czas. Podczas biwakowania i kempingowania dzięki uczą się odpowiedzialności i nowych obowiązków. Spokojna zabawa na plaży z kolei gwarantuje im nawiązanie nowych znajomości z rówieśnikami z całego świata. 

Długie przebywanie na plaży, ma zbawienne właściwości zdrowotne – wdychamy zdrowy jod, podczas kąpieli dzieci się hartują i budują również wiarę w swoje sportowe możliwości. Maluchy również szalenie rozwijają się sensorycznie. Dużo lepiej też słuchać szumu morskich fal, niż szumu miasta.

na plażę

Zdjęcia robiliśmy nad Pilicą, w Warce.

Print Friendly, PDF & Email

Zobacz rownież: