Samodzielność kontrolowana, czyli dziecko rusza w świat, a mama jest spokojna

Mam bardzo dużo refleksji na temat tego jak ogromna różnica jest między moim dzieciństwem, a tym co mają moje dzieci. Nie mam żadnej traumy sprzed 30 lat, jednak charakter wychowania był delikatnie mówiąc surowszy. Chodziłam do osiedlowej podstawówki, ponieważ nie podobało mi się na świetlicy, bardzo szybko dostałam klucz do domu. Szlajałam się całymi popołudniami z kumplami z blokowiska. Jeśli mama była w domu, krzyczałam co jakiś czas z dołu, że się melduję. Jak to jest gdy na podobne rejony wkracza ukochany synek mamusi? Czy samodzielność kontrolowana jest dobra?

samodzielność kontrolowana

Dzieci szybko rosną

Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie najważniejszym zadaniem rodzicielstwa, jest przygotować dzieci do tego, by z odwagą i bez sentymentów ruszyły w świat. Chcę by wiedziały, że zawsze będą miały we mnie przyjaciela, że zawsze będą mogły zwrócić się o pomoc. Przyjść, przytulić, wyżalić, podzielić się radością. Ale mają robić swoje. Realizować pasje, nie rezygnować z ambicji tylko dlatego, że mamusi będzie samej smutno. Jestem gotowa na to, że pewnego dnia mając do wyboru wieczór w domu i wieczór z kolegami, moje dzieci wybiorą towarzystwo rówieśników. I nie mam z tym problemu. Ale to nie znaczy, że się o nie nie martwię.

Sania ma 7 lat i jest na etapie, na którym ogromną satysfakcję sprawia mu samodzielność. Z wielką radością chodzi ze śmieciami i snuje plany którędy będzie zmierzał na przystanek tramwajowy jak już sam będzie mógł jeździć do szkoły. Nie jest jednak nieustraszonym typem, który niczego się nie obawia (jak jego siostra). Moja obecność zawsze daje mu ogromne poczucie bezpieczeństwa. Nasz sklep osiedlowy jest jakieś 400 metrów od domu i by do niego dojść trzeba przejść przez ulicę bez świateł.

Oboje krążyliśmy wokół tematu od dawna – Sania chce, ale się boi, ja też chcę, ale… się boję! Brakuje mi w takiej sytuacji możliwości komunikacji. Dwóch zdań: “Mam te buraki, wracam do domu”.

samodzielność kontrolowana

Wejście dziecka w świat

To nie jest jedyna sytuacja, w której potrzebujemy kontaktu. Brakowało mi komunikacji, by dowiedzieć się, czy już mogę odbierać Sanię ze szkoły – może akurat dziś wyjątkowo dobrze się bawi? Albo jest mu smutno i chciałby wcześniej wrócić do domu? Wiedziałam, że zbliża się nieuchronne, ale moim zdaniem jeszcze za wcześnie na telefon – podjęłam decyzję, że kupujemy smartwatch. Ale nie taki zwykły. Wybrałam firmę Garett i model KIDS 4G. Z niego można zadzwonić, mierzyć aktywność fizyczną dziecka, sprawdzać pozycję GPS, można również odtworzyć trasy z ostatnich 30 dni.

samodzielność kontrolowana
samodzielność kontrolowana

Jakie inne funkcje ma nasz Garett?

Więc może po kolei. Połączenie – kupiłam kartę sieciową (opcja prepaid) co kosztuje 25 zł miesięcznie. Sania ma swój numer telefonu i może korzystać z internetu. Smartwatch łączy się również z wifi. Ja mam na telefonie aplikację i jestem podłączona do zegarka. Mogę nim sterować – ustawiać budzik, wyciszać dźwięk podczas lekcji, dodawać kontakty (jest opcja 15 numerów telefonów).

samodzielność kontrolowana

Dla nas podstawowymi funkcjami z których korzystamy jest rozmowa telefoniczna (możliwa również wideorozmowa, a co za tym idzie jest również aparat i możliwość przesyłania zdjęć na czacie do kontaktów) oraz lokalizator GPS. Jeśli Sania idzie sam na zakupy, mogę sprawdzać, czy nie pomylił drogi, a jeśli się zagapi i znajdzie w otoczeniu którego nie kojarzy łatwo mi do niego dotrzeć. Dodatkową funkcją jest GEOogrodzenie, czyli wyznaczanie granic w których dziecko może się poruszać. Gdy je przekroczy – aplikacje mnie o tym informuje (spokojnie, nie razi dziecka prądem).

Wiem, że wiele osób nie chce dzwoniących zegarków, bo nie da się ich wyłączyć w czasie szkoły. Ja ustawiłam czas “wyciszenia”. Od 8:30 do 16 to Sania ma na ręku zwykły zegarek wskazujący godzinę. Bez dodatkowych gadżetów. Nikt (poza mną, hehe) się do niego nie dodzwoni. Więc wykluczone są żarty kumpli podczas lekcji. Taka kontrola to też dla mnie szacunek dla nauczycieli i szkoły.

Garett KIDS mierzy aktywność dzieci. Liczy kroki, bada puls, oraz co ciekawe jest w nim również funkcja monitorowania snu. Można też wgrać plan lekcji, więc dziecko łatwo sprawdzi czego się jeszcze dziś spodziewać.

Samodzielność kontrolowana

Dodatkową funkcją ochrony dziecka jest monitoring głosu, czyli nasłuchiwanie otoczenia. Dla mnie to ostateczność by podsłuchiwać co się dzieje przy Sani – dziecko ma prawo do tajemnic i swoich spraw. Ale w razie niebezpieczeństwa może być przydatne.

Na smartwatchu jest również guzik SOS – w razie niebezpieczeństwa można dyskretnie wezwać pomoc.

Last, and actually least – smartwatch ma wymienne paski, więc można bawić się kolorami. Jest też wodoodporny do zanurzeń do pół godziny.

samodzielność kontrolowana

Samodzielność kontrolowana dla Was – zniżka na smartwatche

Mam dla Was kod rabatowy – rodzina20, który uprawnia do 20% zniżki na cały, nieprzeceniony asortyment na garett.pl

Może interesuje Cię skandynawskie wychowanie?

Print Friendly, PDF & Email

Zobacz rownież: