Przelew na Żoliborzu. Cztery miejscówki.

Pamiętam, kiedy pracowałam w kawiarni parę lat temu świadomość kawy była przerażająco niska. Dopiero dochodziła wiedza, o espresso, odróżnianiu latte od macchiato. Kochałam panie, które rozsiadały się w ogródku i tonem znawcy mówiły: „Czy macie dobrą kawę? Napiłabym się ekspresso z LavaZZy” (serio mówiła  podwójne…