Oda do miłości. Oka. Krynica Morska zimą.

Krynica Morska zimą – jeśli miałabym w jednym zdaniu podsumować za co ją pokochałam, to chyba najbardziej za to, że w styczniu odnalazłam się we własnych wspomnieniach. Wreszcie poznałam ulice, drzewa, schodki. Zaryglowana tandeta, rozmontowane z plaż reklamy pleja, dziksze wejścia, a nie po pomostach….

Na Mierzeję z dziećmi we wrześniu.

Krynica Morska. Brzmi strasznie? Jak smażona ryba w starym oleju, milion szmat reklamowych i stragany z pamiątkami po Janie Pawle II? Pisałam o tym tu. Jednak Mierzeja Wiślana ma w sobie coś, co nas przyciąga i nam się podoba. Teren po za miejscowościami. Prawdopodobnie już…