Prochownia

Prochownia. Kawiarnia w Żeromie.

Już zawsze będę z rozrzewnieniem wspominać narodziny Sani i błogi czas spokoju jaki miał miejsce w pierwszych miesiącach jego życia. Całe dnie spacerowaliśmy po Żolu, umawiałam się z mnóstwem koleżanek, które również miały dzieci, lub zdalne prace i czas w tygodniu około południa. Czytałam tony…

Przelew na Żoliborzu. Cztery miejscówki.

Pamiętam, kiedy pracowałam w kawiarni parę lat temu świadomość kawy była przerażająco niska. Dopiero dochodziła wiedza, o espresso, odróżnianiu latte od macchiato. Kochałam panie, które rozsiadały się w ogródku i tonem znawcy mówiły: „Czy macie dobrą kawę? Napiłabym się ekspresso z LavaZZy” (serio mówiła  podwójne…