Prat de Cadí. Pireneje z dzieckiem.

Kiedy przyjechaliśmy do Cal Calsot było już po zmroku. Mimo iż gwiazdy oświetlały okolicę, celowo nie próbowałam wypatrywać horyzontu. Chciałam to sobie zostawić na rano. I było warto. Na drugi dzień, po otwarciu drewnianych okiennic, ukazały mi się szczyty masywu Prat de Cadí. W tym…