Islandia Taak Fyrir. Nasza podróż poślubna.

Islandia nas przywitała tym co dla niej typowe. Mimo połowy sierpnia, pierwsze co mi się zawiało w twarz po wylądowaniu w Reykjaviku to silny, zimny wiatr.  A w oczy rzuciły się gołe łydki Selenitów. Że to mieszkańcy naturalnej satelity Ziemi wiedziałam, bo z okna samolotu…