Ogród Krasińskich

Ogród Krasińskich. Warszawa z bobasem.

Nie jestem przesądna. Mówię o swoich marzeniach głośno. Na przykład prześladuje mnie marzenie, by spędzić (przynajmniej) jeden zimowy miesiąc w przyszłym roku w Rzymie. Wprawdzie hulaliśmy po Polsce i było wspaniale, ale perspektywa styczniowych zbiorów pomarańczy w tiszercie totalnie zawróciła mi w głowie. Co bym robiła w Rzymie? Najchętniej chodziła…